PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Głosy z naszej debaty: Rugowanie rolnictwa z polskiej wsi

Głosy z naszej debaty: Rugowanie rolnictwa z polskiej  wsi Jacek Wrotniak i Mariusz Kucharski, rolnicy z woj. zachodniopomorskiego. foto: GT

ASF to nie jedyna choroba, jaka niszczy w Polsce gospodarstwa wyspecjalizowane w produkcji trzody chlewnej. Druga i równie groźna to rugowanie produkcji zwierzęcej z obszarów wiejskich - takiego zdania są rolnicy, którzy gościli na konferencji Farmera w Licheniu.



Dyskusja na temat możliwości rozwoju i inwestycji w produkcji to element debaty, która odbyła się 1 marca br. na naszej dorocznej konferencji „Nowoczesna produkcja – świnie” w Licheniu Starym (woj. wielkopolskie). Wielu dyskutantów przywoływało w jej trakcie znaną od zarania kapitalizmu opinię, że najlepszym momentem do inwestowania są lata „chude” dla danej branży. Wtedy bowiem konkurencja na rynku słabnie i tworzy się luka, którą zapełnić mogą ci przedsiębiorczy rolnicy, którzy „nie zasypiali gruszek w popiele”. Inni zwracali jednak uwagę, iż obecne uwarunkowania nie mają już nic wspólnego ze „świńskimi górkami” i „dołkami”, które destabilizowały rynek w przeszłości, i z którymi polscy producenci zdążyli się oswoić. Inwestowanie w cieniu zagrożenia ASF to zupełnie inne realia, bo nie sposób przewidzieć, jak długo walka z pomorem potrwa.

-Wszyscy zdajemy sobie sprawę z ryzyka, jakim obarczona jest produkcja trzody w dobie ASF – zauważył Jacek Wrotniak, właściciel chlewni we wsi Nosalin, w gminie Postomino (woj. zachodniopomorskie). –Ale nie tylko ASF stoi dziś na przeszkodzie rozwijaniu produkcji. Druga choroba, jaka nam zagraża to chore prawo, przez które rolnik nie może inwestować we własnym gospodarstwie. Gdy decydujesz się na budowę chlewni to musisz iść na wojnę z całym światem: swoją wsią, połową gminy, samorządem, wójtem, urzędami, pseudoekologami i lokalnymi mediami. Rolnik-inwestor z miejsca staje się wrogiem publicznym. Gminy tworzą plany zagospodarowania pod dyktando mieszczuchów, którzy na wsi pokupowali siedliska i niby-rolników żyjących z dopłat i cichej dzierżawy gruntów. Prawdziwi rolnicy stali się mniejszością na wsi, a władza schlebia woli większości elektoratu.

- W ubiegłym roku byliśmy całą grupą w Sejmie, na spotkaniu komisji rolnictwa – twierdzi gospodarz z Zachodniego Pomorza.-Postulowaliśmy, by tak zmienić prawo, żeby to nie wójtowie wydawali decyzje środowiskowe, bo oni zwykle działają pod dyktando publiki. Gdy tylko pojawiają się jacyś przeciwnicy chlewni, to władze zrobią wszystko, by zniechęcić inwestora do budowy. Złożyliśmy stosowne pismo do komisji rolnictwa i w ministerstwie rolnictwa, ale żadnej odpowiedzi dotąd nie otrzymaliśmy. Wygląda na to, że przykład idzie z góry, resort rolnictwa i posłowie też wychodzą z założenia, że rolnicy to znikoma mniejszość elektoratu, więc ignorują nasze interesy i tak samo postępują wójtowie.

-Już cztery lata walczę o decyzję na budowę chlewni, mimo iż złożyłem raport o odziaływaniu na środowisko i otrzymałem pozytywną opinię RDOŚ – ubolewa Mariusz Kucharski, rolnik z Gwiazdowa w gminie Sławno (woj. zachodniopomorskie). –Wszyscy eksperci dziwią się, że w Polsce skala produkcji jest tak niewielka w porównaniu z zachodem Europy. Ale jak ma być większa, skoro nam państwo nie pomaga, a rzuca kłody pod nogi. Już dwa razy wycofywałem wniosek i zmniejszałem obsadę, by wreszcie ruszyć z miejsca z inwestycją, ale 350 loch to wciąż dla wójta za dużo. Większości nazwisk na petycjach przeciwko budowie mojej chlewni nie rozpoznałem, bo ci ludzie są spoza mojej wsi i nawet nie z wsi sąsiedniej. Inwestycja nie będzie miała na nich żadnego wpływu, a jednak daje się im prawo do rozstrzygania moich losów. Tymczasem gdy rolnik z sąsiedniej gminy na rozprawie administracyjnej chciał się opowiedzieć po mojej stronie, to odebrano mu mikrofon...

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (19)

  • babazewsi 2018-04-03 23:19:17
    Jest różnica pomiędzy chlewnią na kilkadziesiąt świń, a chlewnią na kilka tysięcy. Smród i kwik nie ten sam. Od dziecka mieszkam na wsi i niedaleko nas były chlewnie na kilkaset sztuk. Nie było to uciążliwe, ale gdyby dziś ktoś chciał w moim sąsiedztwie postawić ogromną chlewnię, powiedziałabym NIE! Wielkie chlewnie to inna - jak to się ładnie nazywa - technologia produkcji i na mój chłopski rozum, nie służy małym producentom. A polska wieś na takich się głównie opiera i nie można poświęcać jednych, bo inni chcę się "rozwijać". Rozwój, choć wmawia się to wszystkim i wszędzie, jest w dłuższej perspektywie zgubny. Myślmy o naszych dzieciach i ich dzieciach, o tym czym je karmimy - my rolnicy jesteśmy pierwszym ogniwem łańcucha dziadowskiej żywności, która nie dość że jest kiepska, to jej pozyskanie degeneruje przyrodę i ziemię, tę ziemię, która zapewnia nam byt. Nie litujmy się nad rozczarowanymi niezrealizowanymi planami ambitnych, pazernych pseudorolników, którzy stawiają ogromne kompleksy, obsługiwane przez Ukraińców, a sami mieszkają kilka wsi dalej.
  • maxxxxs 2018-03-10 08:30:11
    niektórym to i muchy na wsi przeszkadzają-bo są to panowie z tzw.miasta.Trzeba głodu-pustych półek- jak za dawnych czasów i wszystko wróci do normy
  • Pampalini 2018-03-05 07:19:23
    Osobiście lubię pianie koguta o 4-tej rano bo taka jest wieś.Dla mieszczuchów którzy próbują zrobić rewolucję na wsi przyjdzie czas zapłaty , przy pierwszej lepszej okazji .To co było na Wołyniu to będzie pikuś z tym co może spotkać reformatorów ,wystarczy iskra!!!!!!
  • Aga 2018-03-04 22:13:56
    Człowieku z miasta. Naprawdę zabłysnąłeś swą elokwentną wypowiedzią. Życzę Ci abyś zawsze miał co do gara włożyć. Naprawdę szczerze.
  • MONICZKA 2018-03-04 17:40:13
    Właśnie na wieś sprowadza się patologia z miasta i probuje podporządkować gospodarzy .
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.221.147.93
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!