Kwestią dyskusyjną pozostaje wciąż potencjał roślin strączkowych w przemyśle paszowym. Producenci pasz wskazują na zbyt niski areał oraz zmienny plon, uzyskiwany z krajowych upraw. Rolnicy zaś, boją się poszerzyć skalę produkcji, w związku z niekorzystnymi cenami i słabą opłacalnością produkcji. Przy krajowej powierzchni upraw, nie przekraczającej 180 tys. ha, trudno, traktować rośliny strączkowe, jako poważną alternatywę dla modyfikowanej genetycznie soi. Posiadają one jednak spory potencjał, w mniejszych gospodarstwach, produkujących pasze na własne potrzeby. Spośród roślin strączkowych uprawianych w Polsce, najbardziej wartościową paszą białkową, wydaje się być groch.

W porównaniu z bobikiem, czy łubinami, groch cechuje się bardzo wysoką wartością energetyczną. Nawet połowę masy nasion, może stanowić skrobia, przez co poziom energii metabolicznej dla świń, czy drobiu, tylko nieznacznie ustępuje poekstrakcyjnej śrucie sojowej. Słabą stroną grochu, jest niska zawartość białka stanowi ono zaledwie 20-22% masy nasion. Dla porównania, udział białka w składzie nasion bobiku wynosi 27-29%, a w łubinie żółtym, może nawet przekraczać 40%. Skład białka grochu, również nie jest do końca zadowalający. Zawartość wszystkich aminokwasów egzogennych, jest niższa niż w poekstrakcyjnej śrucie sojowej, czy łubinach.

Tym, co przemawia, za zastosowaniem grochu, jako rośliny pastewnej, jest niski poziom związków antyżywieniowych. Tradycyjne odmiany grochu (peluszka), cechowały się wysoką zawartością tanin, jednak w obecnie uprawianym podgatunku, ich zawartość jest znikoma. W nasionach grochu, występują także pewne ilości inhibitora trypsyny. Zawartość wspomnianego związku, jest podobna, jak w śrucie sojowej, nie wykazano jednak jego negatywnego wpływu na wyniki tuczu. W odróżnieniu od nasion innych strączkowych, w grochu nie występują szkodliwe alkaloidy, glikozydy, czy lektyny.

Niska zawartość szkodliwych związków, sprawia, że udział nasion grochu w paszy, może być wysoki. W żywieniu świń, dodatek grochu można stosować od 5 tygodnia życia, stopniowo zwiększając jego udział do 20% w paszach dla tuczników młodych i 30% dla tuczników starszych. W paszach dla niosek, groch, może stanowić do 15% składu paszy. Mieszanki typu starter, dla brojlerów, mogą zawierać do 5% nasion grochu, a pasze typu grower i finisher, do 20%.

Jak widać, w mieszankach dla zwierząt młodych, groch nie może stanowić jedynego źródła białka. Pamiętać należy także o dokładnym zbilansowaniu paszy, poprzez uzupełnienie jej składu innymi paszami białkowymi, i premiksami bogatymi w syntetyczne aminokwasy.

Rolnicy, produkujący pasze na własne potrzeby, powinni poważnie przemyśleć możliwość uprawy grochu. Jest on, bowiem nie tylko źródłem taniego białka. Groch, jest doskonałym „przerywnikiem”, w często dziś spotykanej monokulturze zbożowej. Jest także świetnym przedplonem dla zbóż, ogranicza występowanie chorób grzybowych oraz wzbogaca glebę w azot i próchnicę.

Podobał się artykuł? Podziel się!