Wysiękowe zapalenie skóry jest chorobą bakteryjną. Za jej pojawienie się odpowiadają drobnoustroje z rodzaju Staphylococcus (gronkowiec). Głównym "winowajcą" jest najczęściej Staphylococcus hyicus. Smoleń może być także następstwem zakażenia bakteriami z gatunku Staphylococcus aureus i Staphylococcus chromogenes. Choroba pojawić się może już w pierwszym tygodniu życia prosiąt, najczęściej jednak jej symptomy występują na etapie odsadzania prosiąt od lochy lub tuż przed nim. O ile u prosiąt odsadzonych śmiertelność związana z wystąpieniem wysiękowego zapalenia skóry jest relatywnie niewielka, o tyle wczesne pojawienie się choroby może skutkować śmiertelnością nawet na poziomie 90 proc. Przebieg choroby i odsetek upadków zależy także od tego, czy locha miała wcześniej kontakt z bakterią. Jeżeli tak, produkuje ona przeciwciała, które po pobraniu przez prosięta chronią je przed chorobą. U takich prosiąt ma ona zazwyczaj łagodny przebieg. Na najpoważniejsze konsekwencje narażone są oseski pochodzące od lochy, która nie zdążyła wcześniej wytworzyć odporności.

MECHANIZM ZAKAŻENIA I OBJAWY

Źródłem infekcji jest często sama locha, równie dobrze zarazki mogą pochodzić jednak z otoczenia. Do zakażenia dochodzi zazwyczaj w pierwszych dniach życia prosiąt, przy czym może się to zdarzyć już w trakcie porodu. Co istotne, choroba może pojawiać się w stadzie nieregularnie. Możliwe są dłuższe okresy, w których smoleń nie pojawia się w ogóle. Choroba atakuje zwykle jedno lub dwa prosięta w miocie.

Drogą wniknięcia patogenów do organizmu są często uszkodzenia skórne. Mogą być one wynikiem walk pomiędzy oseskami, ale także zabiegów zootechnicznych, takich jak kastracja, przycinanie ogonków czy korekcja kiełków.

Najłatwiej dostrzegalnym objawem choroby są zmiany skórne: na skutek uszkodzenia gruczołów łojowych u chorych prosiąt następuje wzmożone wydzielanie łoju. Do tłustej skóry z łatwością przyklejają się cząsteczki brudu, co w konsekwencji prowadzi do powstania na jej powierzchni swego rodzaju "pancerza". W ostrej postaci choroby dochodzi ponadto do ...

Cały artykuł jest dostępny w najnowszym wydaniu miesięcznika "Farmer"

 

Podobał się artykuł? Podziel się!