Grzegorz i Agnieszka Gałusowie zaledwie od sześciu lat prowadzą wspólnie gospodarstwo rolne, a mimo to osiągnęli już liczne sukcesy hodowlane w swoim regionie, zaś ich zwierzęta hodowlane cieszą się dużym powodzeniem wśród klientów. Na początku gospodarstwo, które pan Grzegorz przejął po swoim ojcu Marku, miało powierzchnię 30 ha. Dzisiaj jego areał powiększył się do 45 ha własnych i blisko 40 ha dzierżawy. Na ziemiach gorszej klasy są uprawiane pszenżyto i żyto, z kolei na lepszych pszenica, jęczmień i kukurydza, która zazwyczaj zajmuje 15 proc. obsiewanego areału. Całość zbóż jest przeznaczana na paszę, jednak wielkość produkcji trzody chlewnej zmusza hodowcę do zakupu gotowych mieszanek pełnoporcjowych dla części zwierząt, które obecnie pochodzą z Wytwórni Pasz Piast.

Zarówno pan Marek, jak i teraz jego syn Grzegorz stawiali na produkcję zwierząt zarodowych. Początki hodowli sięgają 1980 r. i rasy wbp. W miarę upływu czasu i zwiększających się wymagań nabywców, gospodarze zdecydowali się na poszerzenie oferty i włączenie do hodowli świń rasy duroc i pbz. – Muszę przyznać, że największym powodzeniem wśród klientów cieszą się knury mieszańcowe z krzyżówką duroca. Jednak nie mamy także problemu ze zbytem pozostałych krzyżówkowych i czystorasowych loszek i knurków – mówi Agnieszka Gałusa. Potencjalni klienci i jednocześnie właściciele towarowych stad trzody chlewnej, zakupując mieszańce, liczą na pozytywne wyniki produkcyjne przyszłych tuczników, które będą wynikiem spotęgowania heterozji zarówno po ojcu, jak i po matce. Dlatego, liczący się z kosztami produkcji, rolnicy nie ryzykują swoich zysków, kupując zwierzęta na remont stada z niewiadomego źródła i o nieznanym pochodzeniu.

Obecnie stado hodowlane państwa Gałusów jest pod opieką łódzkiej filii POLSUS. Przeciętnie znajduje się w nim 70 loch, w tym 20 szt. rasy duroc, 25 szt. rasy pbz i 25 szt. wbp. Średnio co roku jest produkowanych 195 knurów, w tym 89 knurów duroc x pietrain, 39 wbp oraz 67 rasy pbz. Produkcja loszek pbz i wbp kształtuje się średnio na poziomie 202 szt. – Wszystkie lochy są poddawane inseminacji i trzeba powiedzieć, że nigdy nie mieliśmy problemów z ich zapładnianiem. Tym bardziej, że loszki są stymulowane ciągłą obecnością młodych knurów w chlewni. Dlatego też nie utrzymujemy stałego knura do krycia loch. Nasienie zakupujemy w Mazowieckim Centrum Hodowli i Rozrodu Zwierząt w Łowiczu – tłumaczą państwo Gałusowie. Pan Grzegorz jest przykładem bardzo dobrej współpracy ze stacją inseminacji, ponieważ oprócz tego, że zakupuje nasienie, to dodatkowo uczestniczy w wycenie knurów w stacji kontroli użytkowości tucznej i rzeźnej.

Pan Grzegorz, oprócz przemyślanego kierowania rozrodem stada, dba również o najmniejsze szczegóły w chlewni. Ciekawym i jednocześnie prostym rozwiązaniem było przyzwyczajenie odsadzonych od lochy prosiąt do odpowiedniego wykorzystywania powierzchni w nowym kojcu. U trzody chlewnej można zauważyć, że zawsze stado wypracowuje sobie codzienne zwyczaje bytowania. Jednak niektóre przyzwyczajenia świń mogą stanowić dla nas utrudnienia przy pracy. Niekiedy warchlaki źle wykorzystują powierzchnię kojców, na przykład śpią na rusztach, a odchody pozostawiają w betonowej, stałej części posadzki, teoretycznie przeznaczonej do odpoczynku i spania. Aby temu zapobiec, Pan Gałusa w kojcach postanowił umieścić stare maty, które wcześniej były wykorzystywane w oborze dla krów. Dlatego nie ma problemów z usuwaniem odchodów, ponieważ pozostają one w części rusztowej. Nie tylko stare maty po krowach mogą się przydać w chlewni. Dobrym rozwiązaniem są również deski. Tymi materiałami można pokryć betonowe powierzchnie kojców, które nie zawsze odpowiadają młodym warchlakom (szczególnie zaraz po odsadzeniu od lochy). Takie zagospodarowanie starych materiałów w kojcach dla świń, może polepszyć ich codzienne warunki bytowania i usprawnić czyszczenie kojców.

Zdaniem eksperta:
Tomasz Bieliński, kierownik łódzkiej filii POLSUS

Efekty hodowlane jak i produkcyjne zawsze zależą od genetyki i środowiska. Jednak warunki otoczenia zawsze możemy zmodyfikować poprzez zmianę paszy czy też modernizację utrzymania zwierząt, natomiast genetyki w krótkim czasie już nie zmienimy.  Jeżeli zsumujemy potencjał genetyczny zwierząt i dobre warunki ich bytowania, to wówczas możemy oczekiwać najlepszych efektów produkcyjnych.  Aby tak się stało, oprócz starań producentów o jak najlepsze warunki utrzymania zwierząt, należy postawić na sprawdzony materiał hodowlany.  Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest zakup zwierząt z gospodarstw, gdzie prowadzony jest program hodowlany, a zwierzęta są poddawane ocenie wartości użytkowej.  Branie udziału w programie hodowlanym daje nam obraz posiadanych zwierząt.  Dokładnie wiemy, kiedy każde zwierzę się urodziło, z jak licznego miotu pochodzi, jaka jest użytkowość rozpłodowa matki, jakie są wyniki użytkowości tucznej i rzeźnej ich ojca, a także znamy użytkowość przodków.  Dzięki tym informacjom możemy  przeprowadzać poprawną selekcję zwierząt, co pozwoli potomstwu w pełni wykorzystać korzystne warunki  środowiskowe,  jakie będzie im stwarzał hodowca. Świadomy dobór kojarzeń daje nam pewność, że z każdym kolejnym miotem nasze stado będzie osiągać lepsze wyniki produkcyjne. Korzyści finansowe w gospodarstwie hodowlanym trzody chlewnej pochodzą głównie ze sprzedaży hodowlanych loszek i knurków. Odbiorcami tych zwierząt są właściciele stad towarowych, liczący na zakup zwierząt, które pozwolą osiągnąć korzystniejsze wyniki ekonomiczne, niż zwierzęta o nieznanym pochodzeniu. Zdarzają się przypadki, że producenci próbują prowadzić swoje stada tylko i wyłącznie na bazie wyselekcjonowanych przez siebie zwierząt – efekty są różne, lecz często kończy się to problemami, przykładowo z: pokryciem, rują czy też z wyproszeniem. Aby nie ryzykować w nieskończoność, należy robić remont stada poprzez zakup zwierząt hodowlanych (loszek i knurków). Wtedy nasze szanse na sukces produkcyjny  znacznie się zwiększają, bardziej niż w przypadku eksperymentów na własną rękę.

Producenci trzody w każdym momencie mogą podjąć współpracę z POLSUS-em. W każdym województwie jest filia, gdzie uzyskają dokładną informację, jakie warunki muszą spełnić, aby przystąpić do prowadzenia oceny.