W ciągu ostatnich kilku dni nastąpiło znaczące pogorszenie warunków pogodowych. Łagodną złotą polską jesień zastąpiła ponura słota. Znacznie spadły także temperatury. O ile jeszcze pod koniec zeszłego tygodnia wynosiły one średnio 16 – 18 °C, to obecnie są one o 10° niższe. Prognozy przewidują że w najbliższych dniach nastąpi dalsze ochłodzenie, temperatury w dzień mogą spaść do poziomu nieznacznie tylko przekraczającego 0°C. W tej sytuacji warto uczulić producentów trzody na to, by dołożyli wszelkich starań, by utrzymać w obiektach inwentarskich optimum cieplne. O ile w nowoczesnych obiektach temperatura regulowana jest automatycznie, o tyle w przypadku starszych chlewni utrzymanie optymalnej temperatury będzie kosztowało rolników sporo wysiłku.

Niestety zbyt niskie temperatury niosą ze sobą znaczące konsekwencje zdrowotne i ekonomiczne. Chłód na porodówce może być przyczyną dużych strat w odchowie prosiąt. Niskie temperatury działają immunosupresyjnie na wszystkie grupy produkcyjne świń. Niezależnie od wieku zwierząt może w takiej sytuacji następować nasilenie dolegliwości ze strony układu oddechowego, ale również pokarmowego. Chłód w tuczarni to wreszcie gorsza konwersja paszy i słabsza efektywność żywienia.
Równie groźne jak sam chłód, są duże wahania temperatur. Sprzyjają one pojawianiu się chociażby przypadków salmonellozy czy zakażeń wywoływanych przez beztlenowce.

Warto przypomnieć jakie temperatury powinny panować w pomieszczeniach inwentarskich. Oczywiście najcieplej powinno być w gniazdach dla prosiąt. W pierwszym tygodniu życia powinna tam panować temperatura rzędu 30 – 32°C. Później należy ja stopniowo zmniejszać, tak aby w momencie odsadzenia wynosiła około 24°C. Wraz z przeniesieniem odsadków na odchowalnie, temperatura musi ponownie wzrosnąć do około 30 °C. Ma to na celu przeciwdziałanie kondycji zdrowotnej, jakie może być następstwem stresu odsadzeniowego.

W przypadku tuczników zakres optymalnych temperatur zależy od masy i systemu chowu. W systemie ściołowym, temperatura powinna początkowo wynosić 18°C, wraz ze wzrostem zwierząt można ją jednak stopniowo obniżać. Tuczniki w ostatniej fazie tuczu mogą być utrzymywane nawet w temperaturze 12°C. Wyższe temperatury powinny panować natomiast w tuczarniach bezściołowych. W momencie rozpoczęcia tuczu temperatura powietrza w pomieszczeniach produkcyjnych powinna wynosić 20°C, wraz z upływem czasu można ją zmniejszyć do poziomu 18 °C. Ze względu na duże zagęszczenie zwierząt w tuczarniach problem niskich temperatur występuje sporadycznie, ważne jest jednak, by obiekt był dobrze nagrzany w momencie wprowadzenia zwierząt.

W przypadku loch utrzymywanych w systemie ściołowym, temperatura powietrza powinna wynosić 15 – 18°C. W pomieszczeniach o podłodze rusztowej powinno być natomiast 3 – 4 °C cieplej.

Podobał się artykuł? Podziel się!