PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Import duńskich prosiąt – zagrożony?

Dwa główne rynki odbioru duńskich prosiąt to Polska i Niemcy. Jeżeli sytuacja szerzenia się ASF będzie postępować, a warunki ekonomiczne dla produkcji świń nie ulegną poprawie, to część krajowych producentów zrezygnuje z chowu importowanych prosiąt.



Najlepsi producenci Europy, jak Duńczycy również muszą mierzyć się z afrykańskim pomorem świń. Na pewno w inny sposób niż rolnicy z Polski, ale nawet jeśli choroba nie dotyczy bezpośrednio tego kraju, to nie pozostaje obojętna dla prowadzonych interesów międzynarodowych.

Jeśli sytuacja ekonomiczna dla polskich producentów świń będzie permanentnie trudna,w dodatku będą musieli funkcjonować w obliczu rosnącego zagrożenia afrykańskim pomorem świń, to może się okazać, że nawet najlepsze duńskie wyniki produkcyjne i standardy nie przekonają ich do zakupu zagranicznych zwierząt na tucz.

Drogie zwierzęta, mimo iż produkowane w najwyższych standardach, mogą znacząco zniechęcać producentów świń do ich zakupu swoją ceną. Z biegiem czasu może się okazać, że Duńczycy będą musieli szukać nowych rynków zbytu dla swoich zwierząt.

Carl Laugesen duński producent prosiąt podkreśla, że z niepokojem przygląda się sytuacji w Polsce związanej z afrykańskim pomorem świń i ma nadzieję, że władze, czy też osoby prywatne, np. myśliwi w Polsce, Niemczech czy w innych krajach, dzięki wzajemnej pomocy i wymianie informacji zrobią wszystko co możliwe aby zapobiec chorobie i ją zwalczyć.

Wszelkie obawy duńskich producentów są zrozumiałe. W szczególności Polska i Niemcy to dla nich świetny rynek zbytu produkowanych prosiąt. Każde ograniczenie tuczu świń w Polsce przez pojedynczych rolników może wpłynąć na zmniejszenie zapotrzebowania na importowane, w tym duńskie prosięta. Według Danske Svineproducenter w zeszłym roku Duńczycy do Niemiec wysłali 5,9 mln prosiąt, do Polski 5,2 mln tych zwierząt. 

Plany na rozwój eksportu duńskich świń do Polski były naprawdę szeroko zakreślone, wystarczy przypomnieć, że jeszcze kilka lat temu duńscy eksperci szacowali, że w 2024 roku do Polski będzie trafiało 12 milionów prosiąt, a nasz kraj stanie się największą tuczarnią Europy.

Teraz ten scenariusz nie jest wcale taki pewny. W kraju wielu rolników zastanawia się czy dalej kontynuować produkcję świń - nie dość, że przy coraz to trudniejszych warunkach cenowych ale i w obliczu takiego zagrożenia jakim jest afrykański pomór świń. Część z tych osób, to rolnicy tuczący importowane prosięta.

To może oznaczać poważne problemy dla wielkotowarowych duńskich gospodarstw, nastawionych na produkcję prosiąt na eksport. W przypadku gospodarstwa Carla Laugsena stado liczy 1600 macior. Jego cotygodniowa produkcja prosiąt wynosi 1000-1100 szt., z czego w gospodarstwie pozostaje 100 szt. do pracy hodowlanej z przeznaczeniem na remont stada lub do tuczu. Cała produkcja trafia na eksport z czego większość wyjeżdża właśnie do Polski.

Jakiekolwiek przestoje w odbiorze zwierząt, czy też konieczność nagłego szukania nowych rynków zbytu oznacza spory problem dla tego typu gospodarstw.

Carl Laugesen zauważa, że stara się produkować zwierzęta na najwyższym poziomie chodzi tu o wykorzystywanie świetnej jakości paszy, zachowanie najwyższego statusu zdrowotnego, a także stałe doskonalenie wyników produkcyjnych i inwestycje w budynki inwentarskie.

Obecnie Carl w swoim gospodarstwie odsadza 36-38 prosiąt od maciory rocznie. Jego celem jest ugruntowanie wyników na poziomie uzyskiwania 38 prosiąt od maciory na rok. Średnie wyniki w Danii plasują się na poziomie 33 prosiąt/lochę/rok. Z kolei, najlepsi osiągają wyniki na poziomie 40 szt.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (6)

  • zaq 2018-04-11 10:28:21
    obserwator, aleś ty mądry.... tylko nie wiem czy wiesz że już jeżdżą te downy z inspekcji weterynaryjnej i przeszukują wszystkie gospodarstwa nawet te u których teoretycznie nie ma nic zarejestrowane i albo spełni się bioasekurację albo koniec hodowli. Więc nie pisz takich głupot że się wróci do hodowli bo to będzie nie możliwe.
  • obserwator 2018-04-10 21:32:57
    Nie oszukujmy się wzrasta zapotrzebowanie na dobre wędliny za które trzeba sporo zapłacić ,,,a z Duńskich tuczników niestety ale nie da się zrobić dobrego wyrobu ,,sami masaże to potwierdzają ,,przerost treści nad formą ,prywatnie ,poszukiwane jest mięsko z naszych hodowli ,,temu wyniszcza się małe hodowle ,,bo stają się co raz większym zagrożeniem dla molochów ,,zresztą po spróbowaniu od razu da się wyczuć które jest ze swojej hodowli a które z tuczu przemysłowego ,,,czemu Niemiec ucieka w ekologię ,,bo wie co się święci ,,nawet Duńczyk ucieka z antybiotykami ,,wszyscy po woli idą w drugim kierunku tylko u nas będzie śmietnik EUROPY ,,zobaczycie ze będziecie wracać do starych dobrych hodowli bo tylko to będzie się opłacać
  • zaq 2018-04-10 20:34:58
    do "x", dla Twojej informacji i wszystkich innych. Ubojnie np. kutno, sokołów, łuków mają zapasy na 2 lata więc oni śmiało mogą przez 2 lata nic nie kupić a nie stracą odbiorców na wędliny. Poradzą sobie.....
  • obserwator 2018-04-10 20:19:25
    Pierwszy komentarz pisze całą prawde nic tu dodać
  • M 2018-04-10 19:30:55
    Spokojna glowa . Na chlewniach kontraktowych wirusa nie bedzie bo weterynaria ma zakaz wstepu . Poradza sobie
  • x 2018-04-10 18:24:18
    Obniżcie ceny warchlaków o 50-70zł to i opłacalność wróci. Ja tam też rezygnuje moja hodowla 1500szt rocznie, nie ma co dokładać do interesu zakłady tylko ręce zacierają. Zobaczymy jak zabraknie surowca, co będzie dalej.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.156.51.193
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!