Kateter do inseminacji domacicznej nie różni się zbytnio od tradycyjnego katetera. Dodatkowo wewnątrz głównej rurki znajduje się wzgłębnik z nasieniem, który w trakcie zabiegu trafia po ujściu szyjki macicy do jej wnętrza.

- Jest to dość ryzykowny zabieg, w moim odczuciu powinien być wykonywany wyłącznie przez weterynarza, ponieważ czasami nawet przeszkolone osoby mogą doprowadzić do uszkodzenia dróg rodnych samicy podczas tego typu inseminacji. Główny problem stanowi tutaj wzgłębnik, który trafia do wnętrza macicy. W porównaniu do tradycyjnej metody zapładniania loch, metoda domaciczna ingeruje dość mocno we wnętrze organizmu lochy, co później może prowadzić do szeregu powikłań zdrowotnych– mówi Piotr Garlicki, specjalista ds. hodowli trzody chlewnej SHiUZ w Bedgoszczy.

- Skuteczność inseminacji domacicznej oraz tej wykonywanej kateterami w sposób tradycyjny jest praktycznie taka sama. Jedyną ich zaletą jest mniejsza koncentracja plemników w nasieniu, które są potrzebne do zapłodnienia – tłumaczy Piotr Garlicki.

Na inseminacji domacicznej najwięcej mogą skorzystać nie producenci trzody chlewnej, lecz firmy produkujące nasienie. Ten rodzaj zabiegu wymaga mniejszej koncentracji plemników w nasieniu i jednocześnie mniejszej liczby knurów do wyprodukowania dużej ilości porcji nasienia