Problem mikotoksyn w żywieniu świń, znany jest rolnikom od lat. Wciąż jednak trudno jest w stu procentach wyeliminować to zagrożenie. O najważniejszych właściwościach mikotoksyn, a także sposobach ograniczania ich szkodliwości, mówił podczas konferencji „Nowoczesna produkcja – świnie” Paweł Kwarciany z firmy Alltech.

- Jak wiadomo, mikotoksyny są toksycznymi metabolitami produkowanymi przez grzyby pleśniowe. Wprawdzie nie wszystkie metabolity produkowane przez pleśnie są toksyczne dla ludzi i zwierząt, wyróżnia się jednak blisko 500 znanych mikotoksyn. Są to związki niewidzialne, termostabilne, silnie toksyczne, a ich działanie jest długotrwałe. Ich obecność w paszy dla Świn nie musi dawać specyficznych objawów, zawsze natomiast prowadzą do uszkodzenia wielu organów. Wiele mikotoksyn wykazuje działanie zbliżone do hormonów – mogą zatem powodować obrzęk i wypadanie sromu u młodych zwierząt. Inne charakterystyczne działania mikotoksyn to uszkodzenia nerek i wątroby, obrzęk płuc i wystąpienie zmian skórnych – tłumaczył podczas spotkania Paweł Kwarciany.

Podczas swojego wystąpienia prelegent wskazał na to, jak powszechny jest problem mikotoksyn:

 – W ostatnim czasie przebadaliśmy 11 tys. próbek pasz, przy czym 25 proc. z nich było porażone mikotoksynami. Wszystkie próbki pszenicy z regionu Europy wschodniej były zanieczyszczone tymi związkami – większość próbek zawierała więcej niż jedną mikotoksynę. Najczęściej w paszach występują trichoteceny i fumonizyny – tłumaczył

Jako skuteczny sposób na redukcję zagrożenia wywołanego przez mikotoksyny, Paweł Kwarciany wymienił zastosowanie dodatku paszowego bogatego w wyciąg ze ścian komórkowych drożdży:

–  Wewnątrz ściany komórkowej drożdży znajdują się glukany – związki chemiczne o niezwykle skomplikowanej budowie. Cechują się wysoką porowatością i chłonnością: 1 gram ściany komórkowej, to 20 m2 powierzchni chłonnej. Daje to możliwość związania nawet znacznych ilości mikotoksyn obecnych w paszy.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!