Czy rosyjskie embargo zaszkodziło wieprzowinie?

Jak wynika z wypowiedzi wiceminister rolnictwa Zofii Szalczyk w sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi – raczej tylko w niewielkim stopniu.

- Jeśli chodzi o eksport na teren Federacji Rosyjskiej, to wysyłamy około 60 tys. ton wieprzowiny rocznie – mówiła wiceminister w sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. - Są to dane za 2014 r. Ogólny eksport wynosi około 380 tys. ton. Dla poszczególnych podmiotów ma duże znaczenie, ponieważ wiadomo, że jakaś część producentów była ukierunkowana na tego rodzaju sprzedaż. Natomiast w skali globalnej nie jest to bardzo duży wpływ. Można oszacować, że jest to poniżej 1/5 eksportu.

Jak dodała wiceminister, aby rozładować sytuację, szukano nowych rynków zbytu:

- Co robiliśmy, aby tę sytuację rozładować? Można ją rozładować tylko w taki sposób, że zwiększy się konsumpcję w kraju – a wiadomo, że konsumpcja wieprzowiny jest ustabilizowana i tutaj nie można podjąć szczególnych działań. Jest też konieczne poszukiwanie nowych rynków zbytu poza granicami naszego kraju. W ub.r. resort rolnictwa, a także nasza Agencja Rynku Rolnego, podjęły bardzo intensywne działania poszukiwania nowych rynków zbytu. Udało się nam pozyskać nowe rynki na terenie Hongkongu, Wietnamu i Singapuru. Oczywiście, efekty eksportowe będą widoczne po dłuższym czasie, ale to działanie, mające na celu dywersyfikację eksportu i trwałe znalezienie innych rynków, jest priorytetem resortu rolnictwa. W przyszłości powinno ono zaowocować mniejszym uzależnieniem się od różnych wahań na rynkach w małej skali.

Zastępca prezesa ARR Lucjan Zwolak tak uzupełnił informację przekazaną przez wiceminister:

- Za pierwsze dwa miesiące br., czyli za styczeń i luty, import wieprzowiny do Polski zmniejszył się o 3% i wyniósł w sumie około 125 tys. ton. Natomiast eksport produktów wieprzowych z Polski zmalał o 5% i wyniósł 102 tys. ton, czyli saldo obrotu wieprzowiną utrzymało się na poziomie zbliżonym do salda za styczeń i luty ub.r. Natomiast ujemne saldo wartościowe zmniejszyło się z 46 mln euro do 29 mln euro, to jest o 17 mln euro. Jest faktem, że w tym samym czasie zwiększył się import, głównie prosiąt, do 700 tys. Należy jednak zauważyć, że miesięcznie Dania eksportuje około miliona prosiąt, z czego około 300 tys. prosiąt trafia do Polski, a 500 tys. do Niemiec. Należy zauważyć jeszcze jedną rzecz, że od kilku lat średnie ceny wieprzowiny w Danii są o około 10% niższe niż w Polsce. W tej chwili ta różnica zmniejszyła się tylko do kilku procent. Natomiast w dalszym ciągu ceny w Holandii, w Belgii są niższe o około 10% niż w Polsce. Dopóki ta różnica nie zmaleje, trudno spodziewać się znacznych wzrostów cen wieprzowiny na terenie Polski – mówił Lucjan Zwolak.