Koniec roku to dobry czas na podsumowanie tego, co działo się przez ostatnie 12 miesięcy. A działo się wiele: dobre wieści związane z odbudową cen świń przeplatały się z fatalnymi. Zaliczyć można do nich spadające pogłowie świń, ale przede wszystkim problem afrykańskiego pomoru świń. O tym, jak wyglądał 2016 rok z perspektywy producentów świń mówi w rozmowie z naszym portalem Mariusz Nackowski, wiceprezes Stowarzyszenia Producentów Trzody Chlewnej "Podlasie", a także zarządca kilku dużych ferm trzody chlewnej:

– Patrząc wyłącznie z perspektywy ekonomicznej, miniony rok był dość dobrym okresem. Ceny które obowiązywały przez większą część roku były zbliżone do cen europejskich, co w połączeniu z dobrymi wynikami produkcji pozwoliło zarabiać na produkcji świń. Niestety sporo nerwów i pieniędzy kosztowały nas problemy związane z występowaniem afrykańskiego pomoru świń. Problem ten wciąż nie został w pełni rozwiązany, mam jednak świadomość, że dzięki naszym staraniom udało się sporo wywalczyć. Ze strony resortu rolnictwa słyszymy zapewnienia, że do wiosny powinien zostać opanowany problem dzików: w odległości 50 km od granicy populacja tych zwierząt ma być zlikwidowana, a osobniki które przejdą na naszą stronę z Białorusi niezwłocznie zostaną odstrzelone – mówi Mariusz Nackowski. Spore nadzieje można też pokładać w dopłatach dla rolników ze stref ASF. Jeżeli mechanizm zadziała, zostaną wówczas rozwiązane problemy ze zbytem zwierząt. Czy tak się stanie – czas pokaże. Jedno jest pewne – nie można wyłączyć Podlasia z produkcji świń. Naszego kraju nie stać na dopłacanie rolnikom za to, że nie będą utrzymywali na fermach zwierząt – mówi Mariusz Nackowski

Podobał się artykuł? Podziel się!