Po latach zapomnienia, w ostatnim czasie wzrosła nieco popularność uprawy roślin bobowatych grubonasiennych, inaczej mówiąc strączkowych. Bierze się to głównie z obowiązku zazielenienia, który wymusza na rolnikach włączenie do płodozmianu pewnej ilości upraw roślin innych niż zboża. Część producentów obsiewa więc pewną ilość swoich gruntów innym rodzajem roślin – w tym roślinami strączkowymi, takimi jak łubiny, groch czy bobik. W konsekwencji na rynku pojawiają się większe niż do tej pory ilości nasion tych roślin, które mogą być wykorzystane jako wartościowe uzupełnienie pasz dla trzody chlewnej.

Nasiona łubinów, bobiku czy grochu zawierają w swoim składzie dość wysokie ilości białka. Pod tym względem przoduje łubin żółty, którego nasiona mogą w ponad 40 proc. składać się z białka, o składzie aminokwasowym tylko nieznacznie ustępującym białku śruty sojowej. Nieco mniej białka zawierają nasiona łubinu białego (32 proc.), wąskolistnego (30 proc.) i bobiku (27 proc.). Spośród omawianych komponentów paszowych najmniejszą zawartością białka charakteryzuje się groch, którego nasiona zawierają przeciętnie 22 – 23 proc. tego składnika. Groch (a także bobik) zawiera natomiast znaczne ilości skrobi, co sprawia, że nasiona te są także cennym źródłem energii dla świń.

Zastosowanie omawianych pasz jest jednak ograniczone przez obecność związków antyżywieniowych, które mogą pogarszać wykorzystanie paszy i szkodzić zwierzętom. W przypadku łubinów są to alkaloidy, w bobiku i grochu natomiast taniny. Poza tym wszystkie omawiane surowce zawierają pewne ilości inhibitorów proteaz, które pogarszają strawność białka. Obecność związków antyżywieniowych nie dyskwalifikuje naturalnie nasion słodkich form łubinu, niskotaninowych odmian grochu czy bobiku z zastosowania w paszach dla świń, chcąc jednak utrzymać zadowalające wyniki produkcji nie należy przekraczać zalecanych udziałów omawianych surowców w paszach dla świń.

Spośród wymienionych nasion najszersze jest zastosowanie grochu. W przypadku jego niskotaninowych odmian, pasza ta może stanowić 10 proc. składu paszy typu grower i pasz dla macior, oraz do 15 proc. składu mieszanki typu finisher. W przypadku łubinu i bobiku zalecane dawki tych pasz są nieco niższe: lochy mogą otrzymywać w paszy 5 proc. tych komponentów, a tuczniki od 5 do 8 proc.