Józef Goc z Gogółkowa prowadzi produkcję trzody chlewnej w cyklu zamkniętym. Jego stado loch liczy około 250 szt., rocznie sprzedaje 4,5 tys. tuczników oraz prawie 1,5 tys. warchlaków.

Od zeszłego roku pan Józef zaczął wprowadzać do mieszanek dla tuczników i loch kiszone, następnie ześrutowane ziarno kukurydzy.
 
- W zeszłym roku po raz pierwszy wprowadziliśmy kiszone ziarno kukurydzy do paszy dla świń i bardzo dobrze się przyjęło. Wówczas uprawiałem 30 ha kukurydzy, plon mokrego ziarna  wyniósł średnio 12,5 t z hektara. W tym roku zdecydowałem się na 45 ha. Całość zbiorów przeznaczymy na zakiszenie – tłumaczy Józef Goc.

Wilgotność zebranego ziarna wynosiła w zeszłym roku około 30 proc. Kukurydza była zakiszana na pryzmie, a do ziarna był dodawany buforowany kwas propionowy w ilości 17 kg/t.

- W tym roku, razem z synem zrobimy tak samo. Przy dodatku takiej ilości kwasu kukurydza może leżeć na pryzmie nawet przez cały rok i nic złego się z nią nie dzieje. Jeżeli wiemy, że kukurydza będzie szybciej skarmiona to wystarczy mniejsza ilość kwasu około 14 kg/t, wtedy ziarno będzie zabezpieczone na około 5 miesięcy – wyjaśnia producent.

Koszt zakupu buforowanego kwasu propionowego w przypadku pana Józefa wynosi 7 zł/kg netto.

Pan Józef już niedługo rozpocznie zbiory swojej kukurydzy. Według jego szacunków kukurydza do mieszanek paszowych dla jego zwierząt zostanie wprowadzona już w październiku.

– Zbiory z zeszłego roku wystarczyły do czerwca. Przy mieszaniu paszy wprowadzamy kukurydzę w ilości nie większej jak 20 - 25 proc. maksymalnie, inaczej mieszanka byłaby zbyt wilgotna i zawieszałaby się w mieszalniku – mówi pan Józef.

Podobał się artykuł? Podziel się!