Na piątkowym spotkaniu Andrzej Lepper przedstawił wstępny projekt umowy, wzorowany jak twierdził na podobnych kontraktacjach obowiązujących w Niemczech i we Francji.
Według rządowych założeń, wieloletnie umowy kontraktacyjne mają wiązać rolników z zakładami przetwórczymi. W ten sposób wyeliminowani z rynku zostaną pośrednicy skupujący trzodę od drobnych hodowców.
To co jednak wciąż budzi kontrowersje to kwestia cen. Hodowcy chcą umieszczenia ich w umowie, by zagwarantować sobie minimum opłacalności.
Jan Biegniewski Polski Związek Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej „Polsus”: - Jest to w projekcie zapisane jako propozycja komisji ceny sugerowanej czy referencyjnej, którą wykorzystywałyby zakłady skupujące w rozliczeniach z rolnikami.
Na propozycję hodowców nie chcą się jednak zgodzić zakłady mięsne, które zapowiadają, że w takim kształcie, umów podpisywać nie będą.
Witold Choiński „Polskie Mięso”: - Musimy wypracować takie systemy, które pozwolą tym rolnikom małym gromadzić się w grupy producenckie, które będą w stanie dostarczyć do zakładu ubojowego, przetwórczego materiał odpowiedniej jakości.
To zdaniem przetwórców pozwoli na uspokojenie rynku.
Zbigniew Nowak Stowarzyszenie Rzeźników i Wędliniarzy RP: - Najważniejsze jest to, żeby ten rynek się ustabilizował. Byliśmy zwiedzać jak to wygląda u innych i naprawdę nie ma tam takiej nerwowości jak u nas.
Stabilizacji branży podjął się tak zwany zespół cenowy. W jego skład wchodzą przedstawiciele producentów, przetwórców i ekspertów. Mają oni opracowywać sugerowane ceny żywca wieprzowego na podstawie tendencji rynkowych.