PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Już dwa przypadki ASF. Hodowcy, bądźcie czujni

Już dwa przypadki ASF. Hodowcy, bądźcie czujni

Na terenie Polski, w powiecie sokólskim potwierdzono już dwa przypadki afrykańskiego pomoru świń (ASF) u padłych dzików. Hodowcy świń, szczególnie w pasie ok 100 km od wschodniej granicy powinni być niezwykle czujni, a przede wszystkim zdawać sobie sprawę z zagrożenia jakie niesie ze sobą ten wysoce zjadliwy wirus. Zapytaliśmy profesora Zygmunta Pejsaka, specjalistę w dziedzinie chorób świń, co w obecnej sytuacji mogą zrobić hodowcy, aby uchronić swoje gospodarstwa przed chorobą.



Pierwszego zainfekowanego wirusem ASF padłego dzika znaleziono 13 lutego, niecały kilometr od granicy białoruskiej, w gminie Szudziałowo. Zwłoki drugiego, u którego stwierdzono ASF, znaleziono 17 lutego w odległości ok 10 km od miejsca, gdzie znaleziono pierwszego, również w powiecie sokólskim.

Jak dotąd nie stwierdzono przypadków zarażenia stad świń, jednak zagrożenie jest niezwykle duże i dotyczy szczególnie gospodarstw położonych w około stukilometrowym pasie od granicy.

- Rolnicy muszą zdawać sobie sprawę z tego, że to na nich spoczywa obwiązek ochrony swojego stada przed wirusem - powiedział profesor Zygmunt Pejsak. Podkreślił, że problem dotyczy szczególnie mniejszych gospodarstw. - Duże gospodarstwa, ze względu na skalę produkcji, świadome są zagrożenia i odpowiednio się asekurują - kontynuował. Jednak, jak podkreślił, w rejonie gdzie znaleziono padłe, zarażone dziki występuje ok 200 gospodarstw utrzymujących w sumie ok 600 świń, co świadczy o małej skali produkcji.

- Jeśli właściciel zwierząt nie dopuści do wejścia wirusa do stada, to jego świnie będą zdrowe - tłumaczy prof. Pejsak.

Jednak co zrobić, aby uchronić się przed wirusem? Należy trzymać się kilku prostych zasad. - Przede wszystkim nie wpuszczać nikogo do chlewni, a nawet do gospodarstwa, jak również samemu nie odwiedzać innych chlewni - wyjaśnia profesor. Jak tłumaczy, również pojazdy są ważnym wektorem w przenoszeniu choroby, dlatego na teren gospodarstwa nie powinno wpuszczać się żadnych pojazdów. Należy także dopilnować, aby gospodarstwo było solidnie ogrodzone oraz w żadnym wypadku nie wypuszczać świń na zewnątrz, ze względu na możliwość ich kontaktu z dzikami, szczególnie w gospodarstwach położonych na terenach leśnych.

Profesor Pejsak radzi również, aby nie brać udziału w polowaniach na dziki, które są okazją do zetknięcia się z wirusem. Należy pamiętać, że wirus afrykańskiego pomoru świń jest niezwykle odporny na działanie czynników środowiskowych. W zamrożeniu przeżywa 1000 dni, a przykładowo w szynce do 300 dni. Wszelkiego rodzaju obróbka żywności, no. chłodzenie, zamrażanie, peklowanie, wędzenie itp. nie zabijają wirusa.

Jak podkreśla profesor Pejsak, należy bacznie obserwować swoje zwierzęta. - Pierwszym objawem, 2-3 dni od zakażenia, jest gorączka. Jednak zwierzęta nadal mają apetyt, dlatego jeśli hodowca nie zmierzy temperatury, to może tego nie zauważyć. Objawy takie jak zasinienie występują po 9-10 dniach od zakażenia - wyjaśnia profesor Pejsak.

W przypadku ostrej postaci choroby, ze względu na wysoką zjadliwość wirusa, zarażone świnie padają w czasie do 11 dni od momentu zarażenia. Upadki dotyczą różnych grup wiekowych, w różnym czasie.

Mimo że choroba jest nieuleczalna i nie ma na nią szczepionki, a zarażone stado ulega administracyjnej likwidacji i utylizacji, choroba jest całkowicie bezpieczna dla ludzi, dlatego profesor Pejsak apeluje o nie rezygnowanie z wieprzowiny. - Wirus jest w pełni bezpieczny dla ludzi, dodatkowo możemy być pewnie, że chore świnie nie zostaną ubite z przeznaczeniem na mięso - podsumowuje profesor.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (13)

  • dor 2014-02-20 09:04:03
    Ktoś nam podłożył świnię - i to dosłownie......
  • RSD 2014-02-19 09:23:25
    Należy pamiętać, że wirus afrykańskiego pomoru świń jest niezwykle odporny na działanie czynników środowiskowych. W zamrożeniu przeżywa 1000 dni, a przykładowo w szynce do 300 dni. Wszelkiego rodzaju obróbka żywności, no. chłodzenie, zamrażanie, peklowanie, wędzenie itp. nie zabijają wirusa.
    Ginie:
    - w zamrożeniu do 180 dni
    - w przypadku obróbki termicznej 72C przez 30 min
  • EZO 2014-02-18 23:06:56
    Asf to dopiero początek,następna będzie pryszczyca u jakiegoś daniela i ptasia grypa u dzikich gęsi.
  • Stefan 2014-02-18 23:04:00
    Jeszcze czylko troche i ten smieszny rzad poleci ze stołkow;] Ludzie widza co oni wyprawiaja.
  • wyborca 2014-02-18 21:50:45
    polski rząd nigdy nie .myślał o rolikach ,no chyba że przed wyborami to tak. To banda skorumpowanych złodziei w przyciasnych garniturkach zajeżdżą całą gospodarkę ,sprzedają co tylko idzie nie zostawiając nic następnym pokoleniom ,teraz mają chrape na lasy państwowe
  • mrówka123 2014-02-18 21:43:04
    Polecam film poglądowy o ASF w Rosji: http://www.youtube.com/watch?v=gPzof1meock
  • rolnik z kujaw 2014-02-18 21:41:11
    Czegoś tu nie kapuje jeśli dziki są w lasach a wszyscy hodowcy mają pozamykane chlewnie że mysz nie przesmyknie.To dzika zaproszę do chlewni...Pamiętacie z ptasią grypę też był szum bo urzędasy zobaczyli PTASZKA CHUJASZKA i kazali drób trzymać w zamknięciu. ASF istnieje tylko na papierze,ale ten papierek (...) nam hodowcom!
  • weselny kaban 2014-02-18 21:39:44
    Przecież to jest tak zwane ""podkładanie świni "" . W kraju nie ma ASF . Dzik nie mógł przedostać się przez podwójne zasieki siatki która jest na granicy z Białorusią , kto widział te zabezpieczenia to wie o czym mówię .Jedyną drogą jest dotarcie z Litwy bo tam takich sitek nie ma ale to za daleko ,druga droga to że ktoś je przerzucił przez siatki z Białorusi w celu prowokacji a najprawdopodobniej jest to sztuczne wywołanie paniki . Czekano na ASF w Polsce , czekano a że nic się nie działo więc ktoś celowo wywołuje panikę . Czy pamiętacie jak podano że w Rosji pojawił się pomór to w Polsce ceny od razu spadły więc teraz podobnie straszy się rolników bo przestali sprzedawać tuczniki po niskich cenach więc zrobią panikę i rolnik odda po 3 zł a potem się okaże że te dziki to był tylko sporadyczny przypadek . Nie wierzcie w propagandę bo jeśli rzeczywiście ma przyjść ASF to żadne maty ,sraty i cuda od tego nie uchronią .
  • rolnik 2014-02-18 19:13:57
    tych dzikow nie ma co wybijac bo pomoru nie ma. myslmy logicznie...mielismy ukraine nasze wladze jak zwykle 3 grosze wsadza to mamy prezent od putina za tuska pomoc na majdanie. ukraina napewno tez by nam pomgla nie ma co. podziekujmy naszym wladzom za to ze wielu rolnikw pjdzie z torbami
  • jarki 2014-02-18 18:55:37
    Wypada posłuchać co radzi profesor bo to wybitny znawca tematu chorób świń
    Pocieszające jest że wirus nie jest szkodliwy dla człowieka
    Zastanawia mnie jak z nim walczyć skoro nie zaleca polowań na dziki ani kontaktu z nimi
    Czy mamy czekać aż same wyzdychają przecież to potrwa lata i na pewno przeniesie sie do chlewni
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.166.212.152
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!