PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Kastracja bez skalpela

Kastracja bez skalpela Fot. Shutterstock

Autor: Bartosz Wojtaszczyk

Dodano: 19-03-2017 08:12

Tagi:

Wzrost świadomości konsumentów i coraz większa presja środowisk obrońców praw zwierząt sprawiają, że tradycyjna kastracja prosiąt prędzej czy później odejdzie do lamusa. Warto przyjrzeć się bliżej jednej z metod, która może w przyszłości ją zastąpić.



Kastracja należy do zabiegów zootechnicznych budzących szczególnie duże kontrowersje. W ostatnich latach coraz częściej słychać głosy wskazujące na bestialstwo przeprowadzania takich zabiegów bez znieczulenia. Ma to swoje odzwierciedlenie w obecnie obowiązującym prawodawstwie: w naszym kraju kastrację bez znieczulenia można wykonywać jedynie w ciągu pierwszych siedmiu dni życia prosiąt, kiedy to wykonanie zabiegu wiąże się z możliwie jak najmniejszym cierpieniem. Wiele państw poszło jeszcze dalej: całkowity zakaz kastracji bez znieczulenia obowiązuje między innymi w Norwegii, Szwecji czy Szwajcarii. Inne państwa (Niemcy, Dania, Belgia, Holandia) deklarują całkowite zaprzestanie kastracji zwierząt do 2018 r. W świetle obecnie obowiązujących tendencji należy się spodziewać, że prędzej czy później także nasz kraj całkowicie zabroni przeprowadzania tego zabiegu u prosiąt bez znieczulenia, a nawet w ogóle wyeliminuje możliwość chirurgicznej kastracji zwierząt.

Opinie na temat wspomnianych działań są naturalnie podzielone, warto jednak zastanowić się nad tym, czym zastąpić tradycyjną kastrację chirurgiczną w przyszłości. Obecnie najbardziej perspektywiczną metodą jest immunologiczna kastracja knurków.

JAK TO DZIAŁA?

Podstawowym celem kastracji jest zachowanie pożądanych parametrów pozyskanego mięsa. W tkankach niekastrowanych samców, zwłaszcza tych utrzymywanych do wysokiej wagi ubojowej, pojawiają się związki takie, jak androsteron, skatol i indol, które nadają mięsu przykry zapach. Najważniejszy z nich - androsteron, powstaje w jądrach. Mechaniczne usunięcie narządów rozrodczych automatycznie eliminuje problem występowania "knurzego" zapachu. Przy okazji kastracja rozwiązuje jeszcze jeden problem: ogranicza typowe dla płodnych samców agresywne zachowania, groźne dla zdrowia, a nawet życia człowieka.

Pierwszy preparat służący do immunokastracji opracowano w 1998 r. Nieco ponad 10 lat później metoda ta zawitała do naszego kraju.

Kastracja immunologiczna polega na podaniu zwierzętom specjalnej szczepionki, której składniki hamują rozwój zewnętrznych narządów płciowych knura. Jądra takiego zwierzęcia są kilkukrotnie mniejsze niż knura niepoddanego immunokastracji, ograniczone zostają także ich funkcje. Szczepionkę należy podać zwierzętom dwukrotnie. Termin podania pierwszej dawki nie jest sprecyzowany. Wiadomo natomiast, że preparatu nie można podać wcześniej niż po ukończeniu ósmego tygodnia życia prosięcia. Drugą dawkę należy podać cztery tygodnie po zastosowaniu

pierwszego szczepienia. W praktyce ważne jest to, by zwierzęta szczepić możliwie jak najszybciej - im zwierzę cięższe, tym bardziej pracochłonne będzie podanie preparatu.

ARGUMENTY ZA I PRZECIW

Argumentów za stosowaniem immunokastracji knurków jest zdecydowanie więcej, niż jej przeciwnych. Podstawową zaletą tej metody eliminacji "knurzego" zapachu jest oczywiście jej bezbolesność. Stres i niewielki ból związany z podaniem preparatu są z pewnością znacznie mniejszym cierpieniem niż kastracja chirurgiczna. Zaletą tej metody jest również jej wysoka skuteczność. Wykazano, że "knurzy" zapach jest niewyczuwalny w mięsie nawet po kilkunastu tygodniach od zastosowania drugiej dawki preparatu. Ważnym argumentem przemawiającym na korzyść immunokastracji jest także pozytywne oddziaływanie zabiegu na wyniki tuczu zwierząt. Zastosowanie kastracji immunologicznej pozwala wyraźnie zwiększyć pobranie paszy przez tuczniki, a także poprawić tempo przyrostów zwierząt. Na korzyść immunokastracji przemawia także ograniczenie powikłań występujących po zabiegu. Brak jest potwierdzonych doniesień na temat negatywnego wpływu tej metody na kondycję zwierząt czy możliwość wzrostu odsetka upadków. Kastracja chirurgiczna wiązać się może za to z poważnymi powikłaniami, jakie mogą nastąpić na skutek zakażenia ran powstałych podczas zabiegu.

Niestety, metoda ta ma także również swoje słabsze strony, choć trzeba przyznać, że z pewnością nie równoważą one zalet. Pierwszą z nich jest dość wysoka pracochłonność zabiegu. Choć wykonanie iniekcji jest nieporównywalnie prostszym zabiegiem, niż mechaniczne usunięcie jąder, pamiętajmy, że kastracji chirurgicznej dokonuje się najczęściej w pierwszym tygodniu życia prosiąt. Tym samym nakłady pracy włożone w poskromienie i utrzymanie zwierzęcia są niemal zerowe. Tego samego nie da się, niestety, powiedzieć o zwierzętach w wieku ośmiu i więcej tygodni. Minusem immunokastracji jest także dość wysoki koszt przeprowadzenia zabiegu. Jedna dawka preparatu to koszt ok. 10 zł. Przy dwóch dawkach preparatu wydatek poniesiony na kastrację zwierzęcia jest więc kilkukrotnie wyższy niż w przypadku tradycyjnej kastracji chirurgicznej.

Poważnym, aczkolwiek często pomijanym argumentem przeciwko immunokastracji, jest również pewne ryzyko dla osób wykonujących zabieg. Podczas pracy na ruchliwych i stosunkowo dużych zwierzętach nietrudno o przypadkowe podanie szczepionki człowiekowi. Może to wiązać się z przejściowymi problemami z płodnością.

JAKA ALTERNATYWA?

Z przytoczonych wyżej argumentów widać więc, że immunologiczna kastracja świń oprócz niewątpliwych zalet ma również swoje wady, które mogą zniechęcać potencjalnych odbiorców do jej stosowania. Warto zatem zastanowić się nad tym, jakie są inne metody eliminacji "knurzego" zapachu.

Kastrowanie prosiąt w znieczuleniu tylko częściowo rozwiązuje problem cierpienia zwierząt. Owszem, eliminuje ból powstający podczas zabiegu, jednak po zaniku działania anestetyku, zwierzę wciąż odczuwa silny ból związany z ranami powstałymi podczas kastracji.

Jedną z alternatywnych metod eliminacji zapachu knura jest ubijanie świń przy wadze nieprzekraczającej 90 kg. Na tym etapie życia zwierzęta na ogół nie rozpoczynają jeszcze aktywności płciowej, dzięki czemu ich mięso jest wolne od substancji odpowiedzialnych za powstawanie przykrego zapachu. Rozwiązanie takie stosuje się głównie w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Metoda ta ma swoje zalety: mięso niekastrowanych zwierząt jest chudsze, zachowany zostaje także dobrostan utrzymywanych tuczników. Do wad tej metody należy zaliczyć jednak gorsze wykorzystanie paszy i wolniejsze tempo przyrostów, a także wzrost ryzyka wystąpienia zachowań agresywnych u samców.

Niektórzy specjaliści propagują także zastosowanie dodatków ziołowych, co miałoby zahamować produkcję substancji odpowiedzialnych za "knurzy" zapach. Obecnie trudno jednak oczekiwać, by metoda ta znalazła szersze grono odbiorców, stąd też z dużą dozą prawdopodobieństwa przyszłość kastracji świń tkwi w preparatach immunologicznych.

Artykuł ukazał się w wydaniu 2/201 miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (13)

  • leon 2017-03-20 10:42:03
    knurki absolutnie nie. Ale loszki to tuzinami lubię chędożyć. Ideał 20 lat, blond, szczupła i z czworaków w dawnym pgrze...
  • Liga rządzi, Liga radzi, Liga nigdy Cię nie zdradzi! 2017-03-20 08:55:38
    Oby z tym specyfikiem nie było tak, jak z fitohormonami czy hormonami żeńskimi wydalanymi z moczem i trafiającymi do rzek (oczyszczalnie nie wyłapują tego zanieczyszczenia), co powoduje zmianę płci ryb pływających w tychże rzekach. Za jakiś czas partenogeneza może stać się koniecznością. Czy wtedy Seksmisja będzie traktowana jako film proroczy?
  • parody 2017-03-20 08:27:54
    Co się martwicie, jak miastowe zrobią się bezpłodne wzrosie zapotrzebowanie na zdrowego płodnego chłopa, wychowanego na słoninie i cebuli. Panowie ze wsi zbierać siły, to mięcho ktoś musi obrobić...
  • Rolnik z Pomorza 2017-03-19 21:20:14
    Na pewno substancja zostaje w mięsie a później ludzie to zjadają i wtedy dramat rodzinny bo bezpłodność ludzie opamiętajcie się w tych miastach przez ten postęp z zachodu macie masę chorób rakowych przez tą zachodnią żywność . A po drugie sami powiedzcie czy nie zdarzyło wam podczas inniekcji ( zastrzyku ) wyjaśnienie dla niektórych zakuć się igłą po takiej substancji automatycznie bycie tata odchodzi w zapomnienie . Tak więc gnajmy ten zachodni postęp puki mamy czego jeszcze bronić .Pozdrawiem wszystkich Rolników
  • Jasnowidze 2017-03-19 20:51:49
    Skutki be do takie ze za kilka lat Mężczyznom też zanikno za kilka lat jadra gdy szczepionka dostanie się do organizmu Mężczyzny Tak populacja Polski zmaleje a
  • M4teusz 2017-03-19 19:24:24
    @Kryst. Jak widać sporo masz do poprawy skoro masz problem ze strepto. :)
  • Mistrz 2017-03-19 19:05:02
    Fanatyków zwanych obrońcami demokracji ( KOD) pozbawić możliwości rozpłodu, takie KOD barachło nic dobrego nie przynosi, jedno na ulicy ujada do koryta, lepiej będzie się żyło bez KOD owskiego szkodnika :D
  • Ed 2017-03-19 18:40:03
    Rolnika z centrum chyba ktoś wykastrował.
  • Kryst. 2017-03-19 16:17:58
    Inekcja nawet dwa razy nie jest tak stresująca dla warchlaka!Kastracja małego prosiaka to też ryzyko w dalszej hodowli np. Strepto co wiąże się z upadkomi.
  • M4teusz 2017-03-19 12:08:22
    @rolnik z centrum, skoro tak podoba Ci się kastracja farmakologiczna to już teraz łap 22 i 30 kg prosiaki po dwa razy, powodzenia :) Takiego prosiaka nie jest ani łatwo złapać z pośród 40 w odchowalni ani łatwo trzymać, każdy praktyk wie, że to będzie większy stres dla warchlaka jak i dla ludzi wykonujących tą robotę. Jestem pewien, że stres przy kastracji 3 dniowego prosięcia jest kilku krotnie mniejszy. Jest to wtedy 10/15 sekund stresu, bólu z 5 sekund a jak już go się odłoży do kojca to jak gdyby nigdy nic idzie do stadka i ssać lochę. Żadne zakażenie przy odpowiedniej ochronie nie jest możliwe, rany praktycznie nie ma na drugi dzień. Jest to najmniej problemowe i najtańsze wyjście. Tyle jest artykułów jak zaoszczędzić 20 złotych na sztuce, niewątpliwie uważam, że będzie to kastracja chirurgiczna. Pozdrawiam dużych hodowców.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.97.221
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!