Coolboksy wspomagają komputerowy system wprowadzania i odprowadzania powietrza w chlewni. System zwiększa efektywność utrzymania optymalnej temperatury powietrza w upalne dni. Trzeba też podkreślić, że jest to system schładzania chlewni suchym zimnym powietrzem. W efekcie system działa jak klimatyzacja.

Tkanina coolboksa jest nasączana od góry wodą. Gorące, zewnętrzne powietrze jest zasysane do chlewni, przechodząc przez coolboks wchłania wilgoć dzięki intensywnemu kontaktowi z dużą zwilżoną powierzchnią tkaniny. - W ten sposób osiąga się bardzo dobry efekt chłodzący i temperatura w chlewni szybko się obniża. Sterowanie odbywa się poprzez komputer klimatyczny - wyjaśnia Piotr Jędrzejczak producent świń z Kadzewa w woj. wielkopolskim.

Gdy temperatura w chlewni staje się zbyt wysoka, komputer włącza urządzenie i z pompy głębinowej umieszczonej w ziemi napływa woda, która nasącza tkaninę coolboksa. Przez cały czas powietrze wpadające do pomieszczenia w skutek wentylacji podciśnieniowej przechodzi przez panel chłodzący.

Jeżeli temperatura spadnie do akceptowalnego poziomu, to coolboksy nie są już dłużej nawilżane, a nadmiar niezużytej wody wraca do pompy. Woda znajduje się w zamkniętym obiegu, a zużywana jest tylko w takiej ilości, jaka jest niezbędna do schłodzenia powietrza.

Wydajność jednego coolboksa zamontowanego w tuczarni wynosi około 20 000 m3 powietrza/h.

- Koszt inwestycji w tuczarni wyniósł około 8 tys. euro brutto. Jednak chciałem, aby nowa tuczarnia była nowoczesna i zapewniała zwierzętom jak najlepsze warunki chowu. W końcu jest to inwestycja na lata - tłumaczy pan Piotr.

Dodając jednocześnie - niestety ale upałów w okresie letnim nie przeskoczymy. Zwierzęta gwałtownie przestają rosnąć, a tucz znacznie się wydłuża. Czasami nawet dobra wentylacja nie sprawi, że na tuczarni uda nam się utrzymać około 20 st. C latem. Coolboksy pozwalają na szybkie zbicie temperatury nawet o 10 st. C.