Można powiedzieć, że lochy najlepiej czują się  w temperaturze otoczenia 18-21oC.  Z kolei prosięta rodzą się małe, mokre  bez sierści i praktycznie bez tkanki podskórnej, mając ograniczone zdolności termoregulacyjne.

Zimne otoczenie, czasami z przeciągami,  to najszybsza droga do tego, aby w pierwszej  dobie prosię pozbyło się wszystkich zapasów energii jakie posiada jego organizm. W efekcie traci jakąkolwiek siłę, aby pobrać pokarm, a jego aktywność ruchowa spada. Jest to prosta droga do tego, aby młode padło z głodu.

Dla loch, przekroczenie temperatury komfortu cieplnego w budynku i kojcach karmiących loch tylko pozornie jest mało ważne. Lochy narażone na wysoką temperaturę otoczenia lub przebywające w przegrzanej chlewni w celu zwiększenia utraty ciepła z organizmu często zmieniają położenie ciała, są niespokojne ale jednocześnie zmęczone.

W efekcie ich pobudliwość spada, stają się obojętne na zdarzenia występujące w kojcu i na swoje potomstwo. Ich apetyt, pobranie paszy oraz produkcja siary i mleka zmniejszają się. Niedobory pokarmu matczynego zwiększają początkowo aktywność głodnych prosiąt, które chcąc wygrać konkurencję o bardziej mleczny sutek, starają się dotrzeć w pobliże lochy, niezależnie od tego czy jest to właściwy moment wydzielania mleka i karmienia, czy też nie. Właśnie wtedy są często przygniatane przez matkę.

Warto już od samego początku stworzyć wyraźną strefę dla bytowania prosiąt. Kojczyk, gdzie w pierwszych dniach temperatura będzie wynosiła min. 30oC . Odpowiednio przygotowane legowisko dla prosiąt w kojcu pozwoli zmniejszyć szok termiczny zaraz po porodzie. Warto zadbać o to, aby ciepłe miejsce dla prosiąt było odpowiedniej wielkości tak, aby wszystkie prosięta mogły się zmieścić pod źródłem ciepła.

Na rynku mamy wiele możliwości, aby wydzielić komfortową strefę dla prosiąt, bo firmy prześcigają się w konstruowaniu kojców porodowych. Na zachodzie już dawno zostały docenione kojce z budkami dla prosiąt. Gdzie nie tylko jest miejsce na promiennik, lampę, czy matę grzewczą.
 
Zostały one również wzbogacone o ścianki działowe, które tworzą tzw. budkę. W niektórych przypadkach dają możliwość całkowitego oddzielenia od lochy, co ułatwia nam dosadzanie słabych prosiąt do lepszych sutków, tak aby napiły się odpowiedniej ilości siary. Na chwilę możemy oddzielić młode w celu dokarmienia pozostałych. W następnych dniach życia budka ułatwi i usprawni przeprowadzenie zabiegów zootechnicznych, czy też szczepień. Dodatkowo boczne ścianki w legowisku dla prosiąt zawsze osłaniają młode przed przeciągami, są też bardziej korzystne dla lochy. W pewnym stopniu oddzielają ją od źródła ciepła, które tak naprawdę nie jest dla niej komfortowe.   Podobał się artykuł? Podziel się!