Trzy przypadki stwierdzono w gminie Kąkolewnica (powiat radzyński, województwo lubelskie)w miejscowościach: Polskowola, Kąkolewnica oraz w lesie Miłolas, czyli w odległości ok. 55 km od granicy polsko-białoruskiej.

Dwa przypadki wykryto w woj. lubelskim w powiecie włodawskim, jeden w powiecie bialskim (województwo lubelskie). Dwa zarażone dziki zostały znalezione w powiecie łosickim i jeden w powiecie siedleckim (województwo mazowieckie).

Obecność wirusa u padłych dzików została potwierdzona badaniami laboratoryjnymi wykonanymi w krajowym laboratorium referencyjnym ds. ASF.

W tym tygodniu wirusa ASF ujawniono w okolicach Warszawy, jest także pierwszy przypadek tej choroby w województwie warmińsko-mazurskim. W sumie w ciągu niespełna tygodnia wykryto ok. 60 przypadków ASF u dzików.

Natomiast ostatnie ognisko ASF u świń wykryto 10 października.

Komitet protestacyjny rolniczego OPZZ w stanowisku przysłanym w piątek do PAP, przypomina, że związkowcy ostrzegali, iż jeżeli dziki nie zostaną wybite, wirus przekroczy Wisłę.

Komitet poinformował, że "rolnicy przygotowują wniosek do prokuratury o popełnienie przestępstwa przez ministra Krzysztofa Jurgiela". Chodzi o przygotowany przez związkowców projekt, który ich zdaniem "dawał 100 proc. wyjście z kryzysu", a został przez ministra zignorowany "poprzez czystą polityczną zawiść", za co zapłacą rolnicy i cały sektor produkcji mięsa wieprzowego w Polsce.

Projekt przewiduje odstrzał dzików przy użyciu dronów, noktowizorów, wojska, straży i policji.

Ten sposób to użycie bezzałogowych statków powietrznych i oznaczenia lokalizacji zwierząt.

Rolniczy OPZZ zapowiedział 7 grudnia protest rolników w Warszawie.

Podobał się artykuł? Podziel się!