Marcin Szopa z Huty Mińskiej w woj. mazowieckim prowadzi gospodarstwo rodzinne z produkcją trzody chlewnej. Część produkcyjna z budynkami do utrzymania loch i odchowu prosiąt znajduje się w pobliżu domu mieszkalnego. Z kolei warchlakarnia i tuczarnia wraz z główną bazą paszową są umiejscowione w drugiej części gospodarstwa oddalonej od domu o 30 km. - Sekcja loch z prosiętami jest położona blisko domu, ponieważ wymagają one szczególnego doglądania i większej uwagi. Chcemy mieć lochy w pobliżu, aby szybko reagować w awaryjnych sytuacjach. W ostatnim czasie zostały dołączone do grupy lochy Naimy w celu zwiększenia liczebności stada. Teraz grupa loch liczy ok. 90 szt., większość stanowią mieszańce pbz x wbp - wyjaśnia Marcin Szopa.

W rozmowie z producentem można zauważyć, że mimo tego, iż cały czas planuje on zwiększanie produkcji, to nie zapomina przy tym wszystkim o zapewnieniu jak najlepszych warunków bytowych swoim zwierzętom. Kieruje się założeniem, że każdy dobrostan wdrożony w gospodarstwie przynosi efekty w postaci lepszych przyrostów, większej liczby odsadzonych prosiąt i lepszej zdrowotności całego stada.

ABY ODSADZIĆ DUŻE PROSIĘTA

Co trzy tygodnie prosi się grupa ok. 6 loch. Mioty są liczne, bo wynoszą od 14 do 16 prosiąt i trzeba przyznać, że są dobrze odchowane. Pan Marcin nie spieszy się z odsadzeniem prosiąt od lochy, woli, aby nabrały masy, a ich organizmy były silniejsze i bardziej odporne. Dlatego odsadzenie następuje trochę później niż w intensywnej produkcji, bo pomiędzy ich 30. a 32. dniem życia. W zależności od sytuacji w grupie proszących się loch, mioty są meblowane. Jeżeli w miotach trafiają się słabsze prosięta, które gorzej przyrastają, to na koniec odchowu prosiąt przy maciorach jest tworzona z nich oddzielna grupa. Z każdego miotu są wybierane najsłabsze prosięta i dostawiane do lochy mamki. Zostają z nią tydzień dłużej niż właściwa grupa prosiąt urodzonych w tym samym czasie. Drugi wariant meblowania ma miejsce, gdy w grupie loch trafi się samica, która urodziła mniej liczny miot. Wówczas są do niej dostawiane silniejsze prosięta. Taka locha ma wtedy szansę utrzymać laktację na wysokim poziomie. Dzięki temu wszystkie sutki będą rozkarmione i zmniejszy się ryzyko powstawania przy następnych miotach tzw. sutków nieczynnych. Do takiej lochy są dosadzane najsilniejsze prosięta, po upływie doby od narodzin, tak aby wypiły siarę i przyswoiły przeciwciała matczyne.