- Zbyt niska waga lochy przy odsadzaniu prosiąt niesie ze sobą konkretne konsekwencje związane z zaburzeniami rozrodu, które w efekcie przekładają się na wyniki produkcyjne i ekonomiczne stada. Najczęstsze przyczyny jakie powoduje niska masa ciała lochy, czyli jej słaba kondycja to: brak zapłodnienia w trakcie rui, spadek płodności, gdy uda się zapłodnić lochę w trakcie kolejnej rui po odsadzeniu, występowaniem cichych rui, a także  spadkiem mleczności przy kolejnych miotach takiej samicy – mówi prof. Anna Rekiel, kierownik Zakładu Hodowli Trzody Chlewnej ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.

Te komplikacje w rozrodzie zmuszają nas do indywidualnego podejścia do kondycji loch. O jej poprawie trzeba myśleć już w okresie ciąży, ponieważ intensywne żywienie zaraz po odsadzeniu prosiąt do kolejnej rui jest zbyt krótkim czasem, aby mogło znacząco wpłynąć na zwiększenie masy ciała lochy.

- Dobrym momentem na nadrobienie strat w masie ciała lochy jest okres od 40 do 70 dnia ciąży. Każda zbyt chuda locha przy następnej ciąży powinna otrzymywać około 0,5 kg paszy więcej do podstawowej dziennej dawki pokarmowej. W tym okresie zarodki są jeszcze słabo rozwinięte, a jednocześnie nie należy się obawiać, że zostaną przez lochę utracone, ponieważ ich implantacja przebiega do około 20 dnia ciąży. Dlatego zwiększoną dawkę paszy locha będzie mogła przeznaczyć na odbudowę rezerw energetycznych i jednocześnie zwiększenie swojej masy ciała – tłumaczy prof. Anna Rekiel. Podobał się artykuł? Podziel się!