PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Koniec krajowej produkcji prosiąt?

Koniec krajowej produkcji prosiąt?

Autor: farmer.pl/ Iwona Dyba

Dodano: 14-09-2012 12:28

Tagi:

Czy już niedługo Polska będzie się specjalizować wyłącznie w tuczu? W pierwszym półroczu 2012 r. wzrósł import prosiąt i warchlaków, polscy producenci świń chętniej kupują też tuczniki.



Zagraniczne prosięta i warchlaki stale cieszą się dużym zainteresowaniem krajowych producentów, Jednocześnie skutecznie wypierając  z rynku krajowych producentów prosiąt. Import nie słabnie, przemawiają za tym dane statystyczne. W pierwszym półroczu br. import prosiąt i warchlaków na tucz zamknął się na poziomie 1518,7 tys. szt. Porównując te dane z pierwszym półroczem 2011 r. odnotowano wzrost importu prawie o 25 proc.  Jeszcze rok temu w analizowanym okresie import świń na tucz był na poziomie 1146,4 tys. szt.

W kraju trudno jest dostać dużą partię wyrównanych wagowo i wiekowo prosiąt.

Jak twierdzi dyrektor POLSUS Tadeusz Blicharski - krajowa produkcja prosiąt praktycznie nie istnieje, gospodarstw produkujących prosięta jest coraz mniej.

- W zakresie importowanych prosiąt można zauważyć, że krajowe fermy preferują zakup większych i cięższych prosiąt. Niestety krajowe zwierzęta nie spełniają wymagań ferm przemysłowych – produkowane  partie są niewyrównane pod względem masy ciała jak i rasy, a także są lżejsze niż zagraniczne – tłumaczy Danuta Rycombel z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.

Krajowych prosiąt jest coraz mniej powodem jest ciągle malejące pogłowie trzody chlewnej, niska opłacalność produkcji, a także wysokie ceny pasz. - Ten ostatni czynnik w szczególności przyczynia się do zakupu cięższych zwierząt - już nie tylko prosiąt czy warchlaków ale też tuczników. W efekcie przekłada się to na krótszy okres tuczu i jednocześnie mniejsze zużycie paszy – tłumaczy Rycombel.

To na co warto zwrócić uwagę, waga importowanych prosiąt z krajów, które w ostatnich latach przystąpiły do Wspólnoty Europejskiej UE-12 znacznie się zwiększyła i trudno już je nazywać prosiętami, czy też warchlakami.

- Z UE-12 najwięcej importujemy z Litwy. Porównując pierwsze półrocza 2011 i 2012 roku średnia waga importowanych zwierząt wzrosła z 29 kg do 81 kg. Fakt zakupywania zwierząt w wadze powyżej 80 kg mówi o tym, że w kraju są kierowane na ostatnią fazę tuczu, a później na szybką sprzedaż. Za taką zmianą wagi importowanych świń idzie również wzrost ceny. W ubiegłym roku płacono średnio za takie zwierzęta 47,4 EUR/szt. netto. Z kolei w pierwszym półroczu 2012 r. ta cena, ze względu na wagę kupowanych zwierząt była już odpowiednio wyższa i wynosiła średnio 106,8 EUR/szt. netto – mówi Danuta Rycombel.

Jak podkreśla ekspert IERiGŻ  z pozostałych krajów tzw. starej unii UE-15, nadal importujemy prosięta powyżej 30 kg. - Tutaj zmiana średniej wagi nie zmieniła się tak drastycznie jak w przypadku krajów UE-12. Średnia waga sprowadzanych prosiąt w pierwszym półroczu 2012 r. wyniosła 38 kg i była o kilogram wyższa niż rok wcześniej. Jeżeli chodzi o ceny prosiąt kupowanych z UE-15 wzrosły one z 60 EUR/szt. (w pierwszych sześciu miesiącach 2011 r.) do 78 EUR/szt. netto.

W ujęciu geograficznym prosięta i warchlaki importowane z Danii, Holandii, Niemiec stanowią ok.89 proc. wartości importu trzody chlewnej.

Zdaniem Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi  nie można zgodzić się ze stwierdzeniem, że krajowa produkcja prosiąt praktycznie nie istnieje.

- Import nie zastępuje krajowej produkcji, ale stanowi jej uzupełnienie. W końcu marca 2012 r.  pogłowie prosiąt (o masie do 20 kg) wyniosło 3,4 mln sztuk, co stanowiło prawie 30 proc. w strukturze stada świń. Stado warchlaków (o masie od 20 do 50 kg) liczyło 3 mln sztuk (26,2 proc. pogłowia świń) – informuje biuro prasowe Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

- Według wstępnych danych Ministerstwa Finansów, w okresie I-VI 2012 r., import świń żywych o masie mniejszej niż 50 kg wyniósł 1,18 mln, co stanowi około 10 proc. średniej ubojów z lat 2010-2011. Najwięcej zwierząt przywieziono z Danii(798 tys. sztuk) oraz z Holandii (223 tys. sztuk).

Resort rolnictwa tłumaczy w swojej odpowiedzi, że wśród krajów UE następuje proces specjalizacji ze względu na charakter produkcji w sektorze trzody chlewnej. - Należy mieć na uwadze, że na wspólnym europejskim rynku wieprzowiny występuje duża specjalizacja. Analiza sektorów produkcji wieprzowiny w poszczególnych krajach wskazuje, że niektóre kraje UE (np. Holandia, Dania) specjalizują się w produkcji prosiąt, zaś inne, specjalizujące się w produkcji tuczników, (np. Niemcy) w dużym stopniu importują prosięta. Przykładowo, w 2010 r. z Danii do Niemiec przywieziono około 6,7 mln sztuk prosiąt.

- Specyfika sektora wieprzowiny w Polsce, w szczególności duże jego rozdrobnienie, powoduje, że produkcja dużych, wyrównanych partii prosiąt, a tym samym konkurowanie z bardziej efektywnymi producentami, np. w Danii jest niemożliwa. Trudno także zakładać, że możliwe jest jednoczesne zapewnienie wysokich cen skupu świń oraz pozycji eksportera netto. Warto również zauważyć, że import prosiąt jest korzystniejszy dla sektora od importu tuczników czy mięsa, gdyż wartość dodana z tuczu pozostaje w Polsce – wyjaśnia biuro prasowe MRiRW.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • Bonzaj 2012-10-11 07:33:22
    RR bzdury mówi Dania specjalizuje się w prod tuczników a nieudolność polskieo Min Rol. wykorzystała do zwiększenia prod prosiąt i pchania ich na nasz rynek. Za 2 3 lata znikną u nas ospodarstwa hodujace materiał zarodowy. poniewaz dopusciliśmy do niekontrolowaneo importu
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.97.221
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!