Działania mające na celu regulację populacji dzików prowadzą m.in. Ośrodki Hodowli Zwierzyny Lasów Państwowych. - Zaawansowanie tegorocznego planu odstrzału w sezonie 2014/2015 na koniec września br. wyniosło ok. 53 proc. w obwodach ośrodków hodowli zwierzyny w nadleśnictwach RDLP Białystok. Wydaje się, że plan zostanie zrealizowany, bo szczyt październikowych i listopadowych polowań jest dopiero przed nami - tłumaczy Piotr Wawrzyniak z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych.

To, że największy problem z możliwością odstrzału dzików nastąpił w momencie pojawienia się afrykańskiego pomoru świń u dzików na terenie Polski - to wszyscy wiemy.

- Opublikowanie rozporządzenia Wojewody Podlaskiego, MRiRW, Powiatowego Lekarza Weterynarii skutkowało tym, że chcąc przestrzegać przepisów prawa myśliwi musieli zaniechać polowań na dłuższe okresy czasu, aby móc dostosować się do nakazów i zakazów. To one były głównym powodem zmniejszenia stopnia realizacji odstrzałów - wyjaśnia Piotr Wawrzyniak.

W momencie, gdy można już było przeprowadzać odstrzał dzików na terenie zagrożonym ASF zabrakło technicznego wsparcia dla myśliwych. Dopiero teraz będą rozpoczynały się przetargi na niezbędny sprzęt, czyli chłodnie i urządzenia do utylizacji. - Myśliwi sami musieli zorganizować całe zaplecze, aby odstrzał mógł być realizowany. To oni musieli zapewnić chłodnie na przechowanie z własnych środków, zabezpieczać ustrzelone dziki, ponosić koszty utylizacji patrochów, itp. - mówi Piotr Wawrzyniak.

Jak zauważa Piotr Wawrzyniak zmieniało się także podejście Inspekcji Weterynaryjnej co do koniecznego postępowania z populacją dzików. - Na początku, w momencie wystąpienia pierwszych przypadków ASF dostawaliśmy informacje, że populacja dzików nie powinna podlegać wzmożonej presji myśliwskiej, teraz słyszymy, że wręcz przeciwnie i powinna być rozrzedzona.

Niestety ale cały czas brakuje głównego koordynatora w związku ze zwalczaniem afrykańskiego pomoru świń na terenie Polski. Niektóre instytucje wręcz przerzucają się odpowiedzialnością, w związku z tym ewentualne konsekwencje na szczeblach decyzyjnych rozmywają się.