- Na każdym etapie pracy hodowlanej staramy się, aby poprawiać wykorzystanie paszy przez hodowane zwierzęta. Ten element jest mierzony przez nas na podstawie poboru jednostkowego paszy przez każde ze zwierząt, w każdym dniu tuczu. Pomiary są również wykonywane pod kątem płci osobników. Zwracamy też uwagę na istotny element, nie zawsze przez innych, brany pod uwagę przez innych badaczy jak konkurencja miedzy osobnikami umieszczonymi w tym samym kojcu. Jest to trochę zmodyfikowany model zwierzęcia, który znamy, czyli BLUP (tzw. Kin-BLUP) wzbogacony o dodatkową wartość jaką jest wpływ konkurencji – mówiła dr Jennifer Bundy, szefowa działu genomika świń w Choice Genetics USA, podczas konferencji Choice Genetics Polska w Ossie.

Zredukowanie wpływu konkurencji polega na umieszczeniu badanych zwierząt w kojcach według linii ojcowskiej. Głównym celem jest zminimalizowanie konkurencji pomiędzy osobnikami i ograniczenie negatywnego wpływu silniejszych, niespokrewnionych jednostek. Świnie spokrewnione ze sobą przebywające w jednym kojcu, są spokojniejsze, łagodniejsze wobec siebie. Bardziej przyjazna atmosfera w kojcu w trakcie całego tuczu pozwala wykorzystać pełny potencjał genetyczny zwierząt i lepiej przewidzieć ich wartość hodowlaną.

- Badanie konkurencji pod kątem jej wartości w szacowaniu przyszłego potencjału genetycznego zwierząt zapoczątkował dr William Muir. Ówczesne badanie było  przeprowadzane na drobiu i wykazało niekorzystny wpływ konkurencji między osobnikami na wyniki i prognozowanie wartości genetycznej. Dlatego w pracy hodowlanej, do modelu zwierzęcia wprowadzamy też wartość konkurencji w szacowaniu wartości hodowlanej. Kin –BLUP umożliwia dokładniejsze prognozowanie wartości genetycznej, ponieważ gdy konkurencja nie jest oszacowana wartość hodowlaną w tuczu możemy mierzyć tylko do pewnego momentu w tuczu, później w tracie chowu wyniki się nie zmieniają. Kin - BLUP jest bardziej sprecyzowany co oznacza, że ostatecznie nasze prognozy odnośnie danych zwierząt są dokładniejsze – wyjaśniała dr Bundy.