Ukraińscy rolnicy praktycznie zrezygnowali z planów rozwoju produkcji trzody chlewnej i przestali kupować ją na chów. Niektóre gospodarstwa są nawet gotowe sprzedać na ubój te lochy, które zostały przeznaczone dla rozpłodu. Zdaniem hodowców, dalsze lekceważenie przez państwo problemów, związanych z polityką cenową na rynku krajowym mięsa oraz importem mięsnego surowca, doprowadzi do znaczącego zmniejszenia pogłowia trzody chlewnej na Ukrainie i bankructw dużej liczby gospodarstw - producentów wieprzowiny. A zrost pogłowia trzody chlewnej na Ukrainie (w ostatnim roku ich liczba zwiększyła się o 1 mln, do 8,4 mln sztuk), o którym tak lubią mówić urzędnicy, absolutnie nie cieszy przedstawicieli branży.

Ukraiński rynek mięsa znów jest zagrożony. Kryzys, skutkiem którego będzie zmniejszenie pogłowia trzody chlewnej, zrujnuje gospodarstwa hodowlane trzody chlewnej. Główne przyczyny kryzysowej sytuacji - jak sądzą producenci - to znaczny spadek cen skupu żywca oraz obecność duża podaż taniego mięsa z importu na rynku, które dostarczane jest na Ukrainę przez wolne ekonomiczne strefy i przemycane.

Te okoliczności jeszcze w ub. r. doprowadziły do nieopłacalności chowu świń. Państwowy Urząd Statystyki Ukrainy podał, że w 2005 r. wskaźnik rentowności chowu trzody chlewnej wynosił 14,4 proc., a już w ub. r. produkcja wieprzowiny przeciętnie w kraju okazała się nieopłacalną – średni wskaźnik wynosił minus 9,3 proc. W I półroczu 2007 r., nie zważając na 20-30 proc. wzrost poziomu produkcji wieprzowiny na Ukrainie, sytuacja w branży jeszcze bardziej pogorszyła się.

Według producentów, tylko z powodu wzrostu ceny zboża (o 40-50 proc.) i wzrostu cen energii koszty własne produkcji wieprzowiny średnio na Ukrainie wzrosły o 40-50 proc., zależnie od wielkości gospodarstwa. Przy tym ceny skupu żywca wieprzowego spadły praktycznie dwukrotnie w porównaniu do ubiegłorocznych cen skupu (z 12,5 UAH/kg do 6,2-6,3 UAH/kg). Ponadto wielkość sprzedawanego żywca jest dwukrotnie mniejsza niż w ub. r. Producenci zmuszeni są utrzymywać znaczną liczbę pogłowia świń, co doprowadza do wzrostu nakładów, a w konsekwencji - do strat.