PRZEGLĄD PRASY: To nie hodowcy są winni, że w sklepie wieprzowina kosztuje krocie. Duże koncerny zarabiają, a nie rolnicy – piszą Tomasz Czukiewski i Tomasz Nowociński.

Dlaczego mięso w sklepach jest takie drogie? Nie tylko klienci zdają sobie to pytanie, patrząc na lawinowo rosnące ceny schabu, wędlin i kiełbas. Tak samo jak oni dziwią się temu sami rolnicy.

- Sprzedajemy mięso po tak niskich cenach, że nie opłaca się nam już hodować świń -tłumaczy Dariusz Synt, hodowca świń z Pomorza. Tymczasem w sklepach jest ono bardzo drogie i ludzie winią za to rolników. Jednak w rzeczywistości to nie oni zarabiają na mięsie.

Galopujące ceny przerażają wielu klientów. I co gorsza winią oni rolników, a okazuje się, że oni sprzedają swoje mięso pośrednikom za niecałe 3 zł za kilogram. Tymczasem schab w sklepach kosztuje nawet sześć razy tyle. Skąd ta różnica?

Mięso musi przejść długą drogę od hodowcy do sklepikarza. W tym łańcuszku są hurtownicy, pośrednicy, masarnie i na końcu sklepikarze. Każdy z nich musi zarobić, więc nalicza swoją marżę. Zanim schab trafi do sklepu, przechodzi jeszcze przez ręce hurtownika, który też zarabia. – Gdy jadę do hurtownika, to nigdy nie wiem, ile zapłacę - opowiada „Faktowi” Tadeusz Talarek (62 l), szef sklepu mięsnego w stolicy.

Klienci płacą krocie, a sytuacja rolników jest tak dramatyczna, że będą musieli zamykać hodowle. Czy to oznacza, że na wiosnę schabowy będzie jeszcze droższy? Niestety – tak.

Źródło: Fakt