K-PiR poinformowała w nim o drastycznym spadku cen żywca wieprzowego w całym województie kujawsko-pomorskim. Świadczy o tym monitoring cenowy prowadzony przez służby Kujawsko-Pomorskiej Izby.

 

Kryzys na rynku mięsa wieprzowego utrwalił się na dobre. Zjawisko to trudno wytłumaczyć tzw. górką świńską, gdyż występuje już od ponad roku i nic nie zapowiada, że sytuacja ta ulegnie zmianie. Wczesną wiosną br. załamanie cenowe nastąpiło z powodu wykrycia w Polsce pierwszego przypadku ASF (afrykańskiego pomoru świń), nieco później Rosja ogłosiła embargo na większość produktów rolnych z krajów UE, co wywołało kolejną falę obniżek cen mięsa wieprzowego. Producenci trzody chlewnej w Kujawsko-Pomorskim nie otrzymali żadnych rekompensat z tego tytułu.

Wszelkie negocjacje z władzami nie przynoszą jakiejkolwiek poprawy.

Wieprzowina tanieje. W wielu punktach skupu osiągnęła krytyczny, według rolników poziom cenowy, poniżej 3,5 zł/ kg. Nie ma żadnych gwarancji, że cena ta nie będzie jeszcze niższa. A wszystko to dzieje się w okresie przedświątecznym gdy jest zwiększony popytem na mięso i jego przetwory. Co to oznacza dla producentów wieprzowiny, zwłaszcza przy obecnych, skrajnie niekorzystnych relacjach cen pasz do cen skupu żywca, nie trzeba wyjaśniać. Rolnicy nie bardzo wiedzą, jaka jest przyczyna tak niekorzystnej koniunktury dla hodowców świń.

Na rynku wieprzowiny, zarówno województwie Kujawsko-Pomorskim i w całym kraju nie wystąpiły żadne zmiany, które byłyby powodem tak drastycznego obniżania cen.

Na przestrzeni ostatnich kilku lat pogłowie świń w Polsce zmalało o kilka milionów sztuk, co w znaczący sposób ograniczyło krajową podaż wieprzowiny. Pomimo tego, zakłady przetwarzające mięso solidarnie obniżają ceny skupu. Unijne regulacje rynku wieprzowiny są nieskuteczne i w praktyce nie przewidują skupu bezpośredniego od producentów. Mechanizm, polegający na uruchomieniu dopłat do prywatnego przechowywania mięsa wieprzowego w warunkach Polski do tej pory nie sprawdził się z powodu braku zainteresowania podmiotów angażujących się w tego typu działalność.

Cierpią na tym producenci świń, dla których niejednokrotnie produkcja żywca wieprzowego jest jedynym źródłem dochodu. Największe straty ponoszą naturalnie te gospodarstwa, które produkują dużą liczbę tuczników na rynek. Właściciele tych gospodarstw, często ponieśli wysokie nakłady na modernizację, inwestując w nowoczesne technologie i dostosowując swoje gospodarstwa do wymagań UE z zakresu higieny, ochrony środowiska i dobrostanu zwierząt.