Jak czytamy w komunikacie związku, w ostatnim czasie pojawiają się głosy mówiące o tym, że aby opanować problem pomoru w kraju wystarczy zredukować populację dzików na wschód od linii Wisły. Opinia ta przeczy założeniom przyjętym w planie zwalczania afrykańskiego pomoru świń, który oprócz depopulacji dzików zakładał także wybijanie świń z gospodarstw nie spełniających standardów bioasekuracji położonych w promieniu 3 km od wybuchu ogniska.

Jako dowód na potwierdzenie tej tezy przedstawiciele związku wskazują przykład gminy Międzyrzec Podlaski. Po wybuchu pierwszego w okolicy ogniska choroby odstąpiono od wybicia zwierząt z okolicznych stad nie spełniających wymogów ochrony biologicznej, czego następstwem było pojawienie się kolejnych 3 ognisk choroby.

Jak informuje KZP-PTCh, takich przykładów było więcej. To właśnie brak zdecydowanego odstrzału dzików i eliminacji produkcji świń w gospodarstwach nie spełniających bioasekuracji zlokalizowanych w promieniu 3 km od pierwotnego ogniska choroby sprawia, że wciąż przegrywamy walką z wirusem pomoru.

Zdaniem przedstawicieli związku wątpliwości budzi także sama kwestia odstrzału dzików, a w szczególności powierzenie go myśliwym – hobbystom.

Podobał się artykuł? Podziel się!