Jak dowiadujemy się z komunikatu Związku, o stanie polskiego sektora produkcji trzody chlewnej najlepiej świadczą dane podane przez GUS.

Uboje przemysłowe świń w rzeźniach wyniosły w okresie I-XII 2014 r. 1 834 tys. ton w masie poubojowej schłodzonej (20 523 tys. szt.). Jeżeli zestawimy te dane z liczbami podanymi w ostatnim raporcie GUS z grudnia 2014 dotyczącymi pogłowia macior (943,5 tys. szt.) oraz importem do Polski żywych świń w 2014 roku (5,5 mln szt.), to otrzymamy oto taki obraz:

20,5 mln ubitych tuczników minus 5,5 mln szt. z importu daje nam 15 mln szt. tuczników produkowanych w kraju, co przy pogłowiu 0,94 mln szt. macior daje 16 szt. wyprodukowanych tuczników w kraju na jedną maciorę na rok. Liczba ubitych sztuk może być nieznacznie większa, gdyż uboje gospodarskie nie zostały ujęte w statystykach.

KZP-PTCh zwraca uwagę, że aby konkurować w produkcji świń z zachodnimi krajami powinniśmy podnieść wyniki w obrębie stada podstawowego. - Abyśmy mogli skutecznie konkurować z producentami duńskimi powinniśmy od jednej maciory produkować 27 tuczników rocznie. Przyjmując takie założenie okazuje się, że do wyprodukowania 15 milionów tuczników (stan obecny) potrzeba 560 tys. macior, a nie 940 tys. sztuk. Utrzymujemy zatem bezproduktywnie 380 tys. macior, które zjadają 500 tys. ton paszy wartej 550 milionów złotych rocznie. Jest to przepaść jaka nas dzieli od najbardziej efektywnych producentów europejskich (nie licząc innych kosztów związanych z utrzymywaniem macior).

Podsumowując, KZP-PTCh podkreśla, że - maciory w Polsce są w niewłaściwych rękach, a produkcja prosiąt jest rozdrobniona i nieefektywna. Gdyby te same lochy w obecnej liczbie 940 tys. sztuk stały na fermach zarządzanych przez kompetentnych menedżerów, liczba wyprodukowanych tuczników przekroczyłaby 26 mln, czyli 5,5 miliona więcej niż ubijamy obecnie. Nadwyżka mogłoby być przedmiotem eksportu w produktach i żywcu. Nie byłoby potrzeby importowania duńskich prosiąt do naszego kraju, a ci co nie radzą sobie z rozrodem macior musieliby zaprzestać produkcji lub utrzymywać tylko tuczniki.

Podobał się artykuł? Podziel się!