Wszystkie dzienniki telewizyjne pokazały wczoraj relację ze spotkania wicepremiera, ministera rolnictwa Andrzeja Leppera  z z Krajową Radą Związku Zawodowego Rolników Rzeczpospolitej (ZZRR) "Solidarni" w Tomaszowie Mazowieckim. W jego trakcie, po raz kolejny, wicepremier zapowiedział, że w tym tygodniu ruszy dodatkowy skup trzody chlewnej. 
- To powinno poprawić sytuację - obiecywał premier - ale musimy sobie zdawać sprawę, że może to nie zadowolić rolników. Szukamy rynków zbytu, przede wszystkim w Rosji i na Ukrainie oraz w Bułgarii. Trwają rozmowy na ten temat, a na szczegóły jeszcze za wcześnie. -

Zdaniem Leppera, Ministerstwo Rolnictwa zrobiło wszystko, aby pomóc rolnikom w skupie wieprzowiny. - Daliśmy na ten cel 300 mln zł. Trzeba jednak pamiętać, że to nie jest tylko sprawa naszego ministerstwa, ale i całego rządu - przekonywał wicepremier.

Związkowcy przekonywali, że równie ważnym problemem są - niskie ceny i brak punktów skupu to największe bolączki. Zdarza się, że rolnik chcący sprzedać wieprzowinę musi jechać 200-300 km. - I zagrozili, że jeśli rząd nie pomoże w najbliższym czasie rolnikom to dojdzie do akcji protestacyjnej.