Według prezes Łmeat Łuków rolnicy mogą zarabiać więcej dzięki zwiększeniu swojej skali produkcji. W jej opinii mało kto dzisiaj mówi, że końcowa cena jest konsekwencją skali produkcji.

- Niestety niektórzy nadal wmawiają rolnikom, że małe gospodarstwa rodzinne to jest przyszłość naszego kraju. Może rekreacyjnie tak ale na pewno nie biznesowo. Dlaczego w takim razie sprowadzamy do Polski 800 tys. ton wieprzowiny rocznie i 5 mln prosiąt z zagranicy? – tłumaczyła Grażyna Prokopiuk.

Zgromadzeni na Forum eksperci podkreślali jednomyślnie, że jeżeli nie będzie odpowiedniej skali produkcji, to niestety rolnik też nie zarobi.  Coraz bardziej zaczyna liczyć się w rolnictwie specjalizacja i pójście w odpowiednią skalę.

- I właśnie, tylko w tym kierunku należy iść w przyszłości i taką drogę wybrać – dodała prezes Łmeat, kontynuowała jednocześnie, że: - My  jako producenci i przetwórcy również dążymy do standaryzacji otrzymywanego surowca, oczekiwalibyśmy właśnie takiej drogi. Wskazana  również by była konsolidacja rolników w grupy producenckie. Dzisiaj na rynku występuje bardzo dużo tzw. dealerów, którzy pośredniczą w procesie sprzedaży.  Myślę, że to ogniwo dodatkowo mocno uszczupla portfele rolników. Grupa producencka znacznie ułatwia rozmowę producenta, trzody chlewnej, czy bydła z przetwórcami. Należy o tym pamiętać i to jest również kierunek, który powinno obrać polskie rolnictwo.