W takich krajach jak Niemcy, Holandia, Wielka Brytania, Brazylia i USA szczepieniami przeciwko cirkowirusom świń typu 2 (PCV2) obejmuje się ponad 80 proc. świń. Jednak w Polsce ciągle oszczędza się na ochronie zdrowia świń przed skutkami chorób cirkowirusowych (PCVD).

Naukowcy z Pig Research Center  szacują, że odsetek szczepionych świń w naszym kraju kształtuje się na poziomie niższym niż 30 proc. Dla wielu lekarzy weterynarii jest to niezrozumiałe, ponieważ występowanie tego czynnika zakaźnego jest dość powszechne już nie tylko na całym świecie ale również w naszym kraju. Można powiedzieć, że bardzo trudno jest ochronić chlewnię przed wejściem tej choroby.
 
Według danych przedstawionych przed duński ośrodek naukowy Pig Research Center po przetestowaniu różnych dostępnych na świecie szczepionek przeciwko cirkowirusom. Stwierdzono, że bez względu na rodzaj szczepionki, przy włączeniu ich do profilaktyki stada zawsze poprawie ulegały przyrosty prosiąt, a później tuczników o około 30-40 g/dobę, a upadki w okresie całego chowu zmniejszały się o 50 proc.

Wirus PCV2, jest czynnikiem etiologicznym takich zespołów chorobowych jak poodsadzeniowy wielonarządowy zespół wyniszczający (PMWS), zespołu zaburzeń w rozrodzie oraz zespołu zaburzeń przewodu pokarmowego u warchlaków i tuczników. Dodatkowo podejrzewa się, że PCV2 może być główną przyczyną rozrostowego martwicowego zapalenia płuc. Podobał się artykuł? Podziel się!