Nowe normy są zbiorem ulepszonych danych dotyczących ustalania zapotrzebowania pokarmowego współczesnych świń i sposobów jego pokrycia.

Jak podkreśla Dariusz Adrjan z De Heus - jeżeli te normy są tak dobre jak opracowanie sprzed 20 lat Instytutu w Jabłonnie, to na pewno warto, aby każdy doradca jak i rolnik miał takie narzędzie w ręku.

Dodaje również, że mimo tego, że firma De Heusa opiera się głównie o holenderskie standardy żywienia, z korektami o krajowe doświadczenia i przeprowadzone badania, - to na pewno warto się do nich odnieść, przy układaniu receptur mieszanek paszowych. Dla mnie normy żywienia świń to jedno z podstawowych, podręcznych narzędzi podczas wizyty u klienta. Na szybko pozwalają wyłapać różnice pomiędzy surowcami używanymi w mieszankach w danym gospodarstwie.

Główną nowością pod względem spojrzenia na trawienie składników odżywczych jest określenie zapotrzebowania na białko, na podstawie wzorca aminokwasów egzogennych standaryzowanych trawionych do końca jelita cienkiego.

Okazuje się, że miernikiem wykorzystania paszy przez trzodę chlewną jest to co się dzieje do końca jelita cienkiego. Do tego momentu organizm zwierzęcia ma możliwości wykorzystania wszystkich składników. Fermentacja, która zachodzi w jelicie grubym rozkłada już składniki, które mogłyby być potencjalnie wykorzystane przez organizm świni, szczególnie jeżeli chodzi o składniki białkowe.

Dlatego w nowej strategii żywienia przy opracowywaniu polskich norm żywienia świń położono duży nacisk na aminokwasy egzogenne trawione do końca jelita cienkiego.

W ten sposób można uzyskać znaczne ograniczenie obciążenia organizmów zwierząt samymi przemianami białka i przygotować bardziej racjonalne dawki żywieniowe pod względem białka ogólnego, bo jeżeli białka jest za dużo w paszy to część aminokwasów zawsze pozostanie niewykorzystana - co będzie naszą stratą. 

Dochodzi do ich dezaminacji, amoniak musi zostać przekształcony w mocznik, a nerki zostają bardziej obciążone jego zwiększonym wydalaniem. Dlatego precyzyjne dawkowania białka, czy też poszczególnych aminokwasów ma nie tylko duże znaczenie w wykorzystaniu paszy przez zwierzęta ale też i w ochronie środowiska, w ograniczaniu wydalanego azotu w odchodach.

Nowe normy żywienia świń zostały zaprezentowane na początku czerwca podczas XLIII Sesji Naukowej Sekcji Żywienia Zwierząt Komitetu Nauk Zootechnicznych PAN. Nowe zalecenia powstały pod redakcją prof. Eugeniusza Greli z Instytutu Żywienia Zwierząt i Bromatologii UP w Lublinie oraz prof. Jacka Skomiała z Instytutu Fizjologii i Żywienia Zwierząt im. Jana Kielanowskiego PAN w Jabłonnie.