Tą drogą mógłby być system „podwyższonej jakości". - Przy współpracy przetwórstwa z producentami surowca, ale także z genetykami, jesteśmy w stanie powrócić do roli znaczącego producenta wieprzowiny na rynki europejskie. Nie nastąpi to prędko, ale w perspektywie 15-20 lat jest możliwe - prognozował Marek Sawicki.

Wskazał również, że w rozwoju sektora mięsnego kluczową rolę ma szansę odegrać segment małych i średnich przedsiębiorstw. - Dobrze zorganizowane małe przedsiębiorstwa mięsne posiadające stabilne rynki zbytu są na tle całej branży w uprzywilejowanej pozycji - uważa były minister.

- Małe i średnie zakłady mięsne są szansą polskiego sektora, jeśli chodzi o rozwój sprzedaży na rynki europejskie, a w dalszej perspektywie również na rynki pozaunijne. Wydaje mi się jednak, że hamulcem tej ekspansji jest dotychczasowy brak ścisłej współpracy przetwórców z producentami surowca. Co prawda niektóre zakłady starają się odbudowywać wzajemne zaufanie, ale na razie skala importu surowca do Polski jest wciąż duża - dodał.