W mijającym tygodniu Komisja Europejska podjęła decyzję o uruchomieniu dopłat do prywatnego przechowywania wieprzowiny, który ruszy 4 stycznia 2016 r. Mechanizm ma być wsparciem do poprawy sytuacji na europejskim rynku mięsa wieprzowego. Polska jednocześnie wnosi o przyspieszenie tego terminu.

Jednak wielu ekspertów zwraca uwagę, że dopłaty do prywatnego przechowalnictwa wieprzowiny nie są elementem, który może aktualnie bezpośrednio poprawić sytuację producentów trzody chlewnej.  

- Jest to działanie, które może nieco wesprzeć przetwórców mięsa. Jednak patrząc na ostatnie uruchomienie, dopłat do prywatnego przechowywania mięsa w marcu br., mechanizm ten nie cieszył się zbytnim zainteresowaniem przedsiębiorców. Po kilku tygodniach trwania, dopłaty zostały zakończone a zmagazynowane ilości mięsa nie były znaczące. Tym razem planowane jest 20-proc. zwiększenie dopłat, a także rozszerzenie listy elementów, które będą mogły być przechowywane. Być może to spowoduje, że mechanizm ten rzeczywiście zadziała - tłumaczy w rozmowie Monika Drążek analityk Banku BGŻ BNP Paribas. 

Ważne jest również to, aby mięso które będzie przechowywane mogło później opuścić granice UE, bez straty dopłat do przechowania. Inaczej, to mięso znowu wróci na ten sam rynek i założony efekt poprawy sytuacji może być przeciwny.

Wydaje się, że obecnie przy wysokiej podaży mięsa w UE większe znaczenie dla krajów Wspólnoty miałby mechanizm wprowadzenia dopłat do eksportu wieprzowiny. Na pewno pozwoliłoby to na zdjęcie znaczącej części mięsa z rynku. Stawki refundacji wywozowych dla mięsa wieprzowego zostały wyzerowane w kwietniu 2012 r. W czasie brukselskiego głosowania większość reprezentantów Państw Członkowskich była przeciwna przyjęciu powyższych rozporządzeń o zniesieniu refundacji wieprzowiny i zmniejszeniu ich dla innych gatunków mięsa. - Mimo tego Komisja zdecydowała się wówczas na przyjęcie zmian, motywując swoją decyzję względami ekonomicznymi i dobrą sytuacją na rynku mięsa - informował ponad 3 lata temu Związek Polskie Mięso. Dzisiaj, chociaż tymczasowe przywrócenie refundacji do eksportu mogłoby zmniejszyć wysoką podaż mięsa na wspólnym rynku. 

Dla Polski, niektóre wyjątkowo cenne rynki, jak: Chiny, Japonia, Korea Płd., Tajwan są nadal zamknięte, ze względu na ograniczenia handlowe jakie były konsekwencją wystąpienia afrykańskiego pomoru świń na terenie Polski. W krajach azjatyckich  sporą popularnością i dobrą ceną, oprócz samego mięsa wieprzowego, charakteryzują się takie elementy, jak: uszy, nogi, ryje - uważane powszechnie za odpadowe.

Dlatego oprócz refundacji do eksportu, dopłat do prywatnego przechowywania wieprzowiny dla polskiego rynku wieprzowiny, przedsiębiorców a częściowo również rolników duże znaczenie ma jak najszybsze odblokowanie rynków trzecich przez krajową weterynarię. 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!