O szkodliwości toksycznych metabolitów grzybów pleśniowych na kondycję trzody chlewnej mówi się już od wielu lat. Stąd też coraz więcej producentów decyduje się na podjęcie działań mających ograniczyć ich szkodliwość, takich jak badanie surowców paszowych, czy stosowanie dodatków mających za zadanie neutralizować mikotoksyny. W ostatnim czasie coraz więcej mówi się również o tzw. mikotoksynach zamaskowanych: są to związki będące produktem reakcji obronnej rośliny na obecność mikotoksyn – mówi dr Michał Dąbrowski z UWM w Olsztynie. Poprzez skomplikowane reakcje enzymatyczne, mikotoksyny są przekształcane w związki nie wykazujące właściwości toksycznych względem rośliny. Niestety ich obecność w paszy jest w podobnym stopniu szkodliwa dla zwierząt jak „zwykłych” mikotoksyn.


Niestety obecnie w naszym kraju nie ma laboratorium wykonującego analizy na obecność tego typu związków. Na zachodzie już od pewnego czasu możliwe jest wykonanie takich badań. Sądzę że i w naszym kraju nie trzeba będzie bardzo długo na nie czekać. Za około 5-6 lat polskie laboratoria prawdopodobnie będą już wykonywać badania na obecność mikotoksyn zamaskowanych. 
Obecnie w naszym kraju wykonać można analizy na zawartość najważniejszych mikotoksyn, takich jak aflatoksyny, deoksyniwalenol, zearalenon, ochratoksyny, fumonizyny i toksyny sporyszu.