Problem mikotoksyn znany jest producentom trzody już od wielu lat. Dzięki temu wzrosła również znacząco świadomość rolników na temat niebezpieczeństwa wynikającego ze skarmiania niewłaściwie przechowywanych pasz. Niestety, mikotoksyny w paszy nie są wyłącznie następstwem wadliwego przechowywania ziarna zbóż. Równie dobrze mogą powstawać już w okresie wegetacji roślin.

O powstaniu mikotoksyn w trakcie wegetacji zbóż decyduje kilka czynników. Wiele zależy od warunków pogodowych, jakie występują w okresie wzrostu, rozwoju, dojrzewania i zbioru roślin. Równie ważne są czynniki agrotechniczne, takie jak właściwy dobór stanowiska, pH gleby, nawożenie, system zmianowania czy ochrona fungicydowa.

ZBOŻE ODPORNE NA MIKOTOKSYNY

Uprawiane w kraju zboża są dość silnie zróżnicowane pod kątem podatności na obecność mikotoksyn: największe zagrożenie skażenia tymi związkami występuje w przypadku ziarna kukurydzy. Ma to związek głównie z długim okresem wegetacji i wysoką wilgotnością zbieranego plonu.

Na przeciwnym biegunie znajduje się żyto. Przez lata zboże to kojarzone było zwłaszcza z występowaniem sporyszu - formy przetrwalnikowej buławinki czerwonej (Claviceps purpurea). Współcześnie uprawiane odmiany tego zboża są jednak nie tylko niemal całkowicie odporne na występowanie sporyszu, ale także na obecność innych mikotoksyn. Szczególnie wysoka jest odporność omawianego surowca na porażenie toksynami fuzaryjnymi. Badania prowadzone na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy dowodzą, że w porównaniu do średniej dla wszystkich zbóż, żyto wykazuje aż dziesięciokrotnie niższą zawartość deoksyniwalenolu oraz trzykrotnie niższą zawartość niwalenolu, toksyny T-2, a także zearalenonu. Jedynie w przypadku toksyn produkowane przez grzyby z rodzaju Aspergillus (afla- i ochratoksyny), żyto było nieco bardziej zanieczyszczone niż pozostałe zboża.