Im cieplejsza, bardziej sucha i lepiej wentylowana chlewnia, tym większe szanse na brak zachorowań zwierząt ze strony układu oddechowego, lub łagodniejszy ich przebieg. Budynki zmęczone, wilgotne, zimne, przepełnione o dużych stężeniach amoniaku, nie pomogą nam w walce z chorobami tego rodzaju. Jak zwykle dobrostan i dobre warunki zoohigieniczne mogą okazać się zbawienne.

W przypadku ograniczania  chorób układu oddechowego u świń duże znaczenie odgrywa poprawa warunków mikroklimatu w chlewni, czyli zmniejszenie emisji szkodliwych gazów.

- Chodzi tu głównie o amoniak, który działa drażniąco na układ oddechowy, obniża odporność zwierząt i może sprzyjać częstszemu występowaniu problemu jakim jest kaszel u świń – tłumaczy dr Witold Grala, prezes Delacon Polska.
 
Dodaje również, że dla porównania - w okresie wiosennym i letnim, w ciepłe dni możemy jeszcze poprawiać stan powietrza w chlewni poprzez wietrzenie. Jednak bez tworzenia przeciągów, które są niedopuszczalne w każdym z sektorów technologicznych chlewni. Z kolei, na przewietrzenie pomieszczeń nie możemy sobie pozwolić w okresie jesienno-zimowym. Gdy robi się chłodniej, a na zewnątrz występują nagłe zmiany temperatur. W budynku mogą pojawić się zwiększone trudności z utrzymaniem optymalnych warunków mikroklimatycznych. Dlatego szczególnie, w tym okresie dobrze sprawdzają się środki ograniczające emisję amoniaku w chlewni.

- W naszej ofercie mamy taki produkt, jest to dodatek fitogeniczny, Fresta F Plus jako pierwszy i jedyny zarejestrowany w Unii Europejskiej. Produkt działa wielokierunkowo. W doświadczeniach wykazaliśmy, że regularne stosowanie produktu w żywieniu świń ogranicza emisję amoniaku z odchodów aż o 48 proc. Poprawia się również ogólna zdrowotność zwierząt, która pozytywnie wpływa na wykorzystanie paszy przez świnie - nawet o 3-4 proc. w tuczu. To bezpośrednio powoduje zwiększenie dobowych przyrostów zwierząt, a w końcowym efekcie skrócenie trwania tuczu. Nie trzeba nikogo przekonywać, że są to wymierne korzyści dla producentów trzody chlewnej. Oczywiście, lepszy efekt ekonomiczny zawsze uzyskamy w przypadku regularnego stosowania produktu – mówi dr Grala.

Dawkowanie produktu w poszczególnych grupach przedstawia się następująco: lochy do 300 g/t, prosięta/warchlaki do 50 kg masy ciała 250 g/t, tucznik do 150 g/t. Cena produktu jest zależna między innymi od wielkości zamówienia, ale maksymalnie wynosi 112 zł/kg. Podobał się artykuł? Podziel się!