W październiku br. w Puławach odbyły się dwie konferencje poświęcone sytuacji w zakresie produkcji trzody chlewnej i ochrony zdrowia zwierząt. Pierwsza została zorganizowana 24 października przez Marszałka Województwa Lubelskiego i dyrektora Państwowego Instytutu Weterynaryjnego - Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach pod honorowym patronatem ministra rolnictwa. Dotyczyła ona problemów w produkcji świń na Lubelszczyźnie.

Drugie sympozjum, odbywające się 30 października, zostało zorganizowane przez Główny Inspektorat Weterynarii we współpracy z Ambasadą Francji w Warszawie i dotyczyło organizacji produkcji i ochrony zdrowia zwierząt, na przykładzie francuskiego stowarzyszenia ds. ochrony zdrowia zwierząt (Féderation Nationale des Groupements de Défense Sanitaire, GDS) oraz europejskiego stowarzyszenia na rzecz zdrowia zwierząt i bezpieczeństwa żywności - European Federation for Animal Health and Sanitary Security - Féderation Européenne pour la Santé Animale et la Securité Sanitaire (FESASS). Poniżej przedstawione zostaną najważniejsze praktyczne informacje dla hodowców trzody chlewnej w kraju, zaprezentowane podczas wymienionych konferencji.

Sytuacja w zakresie produkcji świń w Polsce

W roku 2012 liczebność pogłowia trzody chlewnej w Polsce zmniejszyła się do poziomu najniższego od roku 1964. Według Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), pod koniec lipca br. pogłowie świń wynosiło w Polsce 11 580 700. W ciągu roku - od lipca 2011 r. do lipca 2012 r., liczba świń zmniejszyła się o ponad 14,3 proc., czyli o około 1 928 000 szt. Spadek pogłowia świń obserwuje się od kilku lat praktycznie we wszystkich województwach.

W bieżącym roku największy spadek, o ponad 20 proc., odnotowano w województwach opolskim (o 27,1 proc.), świętokrzyskim (o 25 proc.), mazowieckim (o 23,1 proc.), podlaskim (o 21,9 proc.) i lubuskim (o 20,2 proc.).

W ostatnich dziesięciu latach zmieniła się także struktura produkcji świń w kraju.

Liczba gospodarstw prowadzących chów i hodowlę świń wynosiła w roku 2011 - 359 730. W porównaniu z sytuacją sprzed 10 lat zmniejszyła się ona o około 52 proc.