- Na fermie dokładamy wszelkich starań, aby przypilnować młode prosięta do pobierania siary. Nowonarodzone oseski są dokładnie obserwowane przez osoby je obsługujące, dzięki temu można szybko zareagować, gdy któreś prosię nie pije siary – tłumaczy Grażyna Kusior z fermy trzody chlewnej w Chotyczach.

- Czasami zdarza się że niektóre młode są na początku zbyt słabe, nie potrafią się samodzielnie dostać do sutków, lub trafiają do sutków o mniejszej mleczności. Dlatego pracownicy oprócz podsadzania prosiąt do sutków, w pierwszych godzinach zdajają siarę od lochy i przez butelkę ze smoczkiem karmią najsłabsze sztuki z grupy urodzonych prosiąt – mówi Grażyna Kusior.

Jak podaje literatura po około 4 godzinach od porodu ilość przeciwciał w mleku lochy spada aż o połowę, a po 24 godzinach drogocenne immunoglobuliny zostają już strawione przez układ pokarmowy prosiąt. Dlatego tak ważne jest żywienie prosiąt w pierwszych godzinach po porodzie. Podobał się artykuł? Podziel się!