- Na podstawie analizy dotychczasowych działań stwierdzam, że sytuacja związana z występowaniem wirusa ASF została ustabilizowana - powiedział przewodniczący zespołu minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel.

Uczestnicy spotkania podkreślili konieczność maksymalnej redukcji populacji dzików na terenie pięciu granicznych województw (warmińsko-mazurskiego, podlaskiego, mazowieckiego, lubelskiego, podkarpackiego) przy jednoczesnym pozostawieniu obsady 0,5 dzika/km2 na pozostałych terenach - czytamy w komunikacie resortu rolnictwa.

Według ministerstwa, "na podstawie analizy bieżącej sytuacji oraz prowadzonych odstrzałów planowych i sanitarnych stwierdzono, że w tym roku można spodziewać się wolniejszej od dotychczasowej dynamiki rozszerzania się obszarów dotkniętych ASF u dzików".

Dyrektor Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach Krzysztof Niemczuk w rozmowie z PAP zwrócił uwagę, że ostatnie ognisko choroby u świń miało miejsce 30 września 2016 roku. Obecnie są znajdowane tylko dziki zarażone ASF. Służby weterynaryjne dotychczas stwierdziły 275 przypadków tej choroby u dzików. Ponadto jest prowadzony stały monitoring możliwości znoszenia restrykcji na poszczególnych obszarach.

Jak mówił, ASF u dzików w Polsce występuje z powodu przenikania wirusa z Białorusi, mimo, że kraj ten nie przyznaje się, że tam występuje ta choroba. Musimy mieć świadomość, że z tą chorobą musimy przez jakiś czas żyć" - powiedział Niemczuk. Zaznaczył, że ASF jest także na Ukrainie, a najbliższe ognisko od polskiej granicy znajduje się w odległości 140 km. Dodał, że w niedługim czasie planowe są rozmowy ze stroną ukraińską w sprawie ASF.

Jest specustawa, znane są zasady bioasekuracji, prowadzony jest odstrzał dzików - wyliczał Niemczuk. Jeżeli człowiek nie popełni błędu, ani też nie będzie celowego działania, to nie ma obaw o wystąpienia ogniska ASF u świń - zaznaczył dyrektor.

Niemczuk powiedział PAP, że Polska bardzo liczy na to, że podczas sesji Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt (OIE), która odbędzie się w maju, zostanie uwzględnione to, że ASF występuje u dzików a nie u świń i że nie powinno być ograniczeń w eksporcie wieprzowiny z poza strefy, w której występuje choroba. Jeżeli to zostanie przegłosowane, to państwa stowarzyszone w tej organizacji powinny to uznać - tłumaczył dyrektor Instytutu.

Polska obecnie eksportuje ten gatunek mięsa do ponad 50 krajów, w tym do 25 krajów pozaunijnych. Jednak naszego mięsa nie przyjmują niektóre kraje azjatyckie m.in. Chiny.

W trakcie dyskusji w resorcie rolnictwa zwrócono uwagę na konieczność zwiększenia kontroli granicznej przewożonych przez podróżnych produktów pochodzenia zwierzęcego z krajów pozaunijnych. Zgodnie z przepisami, do Polski, nie można przywozić produktów mięsnych, a tym także wędlin znajdujących się w kanapkach. 

Podobał się artykuł? Podziel się!