Bardzo dobrze, kiedy dziennikarze obnażają wszelkie nieprawidłowości. Dobrze byłoby, gdyby swoja wiedzą na ten temat dzielili się od razu z właściwymi organami ścigania, gdyż taki obowiązek ciąży na każdym obywatelu, w tym oczywiście i na dziennikarzach.

Medialne sztuczki służą wyłącznie epatowaniu społeczeństwa sensacją i udowodnieniu założonej z góry tezy.

Polska żywność jest bezpieczna i podlega takim samym kontrolom, jak w pozostałych 27 unijnych państwach. Natomiast jednostkowe przypadki ewidentnych przestępstw powinny być ścigane z całą surowością prawa, a kara oczywiście powinna być nieuchronna.

Przedstawiony w programie TVN przypadek biokompostowni, w której bez zgody i wiedzy Inspekcji Weterynaryjnej zamontowano nielegalną linię technologiczną wytwarzającą mączkę mięsno - kostną jest przypadkiem odosobnionym. Właściciel tego przedsiębiorstwa ma postawione zarzuty prokuratorskie. Kompostownia została unieruchomiona decyzją powiatowego lekarza weterynarii w Golubiu-Dobrzyniu z dnia 5 czerwca 2013 roku. Nadano jej rygor natychmiastowej wykonalności. Tak więc w obiekcie tym nie jest prowadzona żadna działalność polegająca na przetwarzaniu ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego. Podobał się artykuł? Podziel się!