Na fermach trzody chlewnej problem występowania much jest szczególnie częsty. Owady znajdują tam bowiem dostatek pożywienia, a także doskonałe warunki rozwoju. Zdaniem Przemysława Firgana, producenta prosiąt z województwa łódzkiego, ten rok jest szczególnie niekorzystny, jeśli chodzi o występowanie much w chlewni.

- Panująca w tym roku aura (szczególnie dość wysokie temperatury panujące na zewnątrz), sprzyja występowaniu znacznych ilości much na fermie. Ciepło nie tylko przyspiesza cykl rozwojowy owadów, ale również sprawia że wiele insektycydów okazuje się nieskutecznych – tłumaczy rolnik.

Na dowód pokazuje powierzchnie potraktowaną środkiem owadobójczym – w jej otoczeniu brak jest jednak śladów martwych owadów. Rolnik zna jednak inne skuteczne sposoby na redukcję populacji much.

- Oprócz insektycydów stosuję również lampy owadobójcze i lepy. Zasady działania lepów nie trzeba tłumaczyć. Lampa owadobójcza składa się z świetlówek emitujących światło wabiących owady, oraz metalowej siatki przez którą przepływa prąd pod bardzo wysokim napięciem. Jakikolwiek kontakt owada z siatką kończy się jego śmiercią. Połączenie tych dwóch sposobów zwalczania owadów pozwala ograniczyć populację much nawet w przypadku wysokich temperatur panujących w obiekcie – tłumaczy rolnik.

Występowanie dużych ilości much na fermach jest zjawiskiem bardzo niekorzystnym. Owady nie tylko utrudniają pracę personelu chlewni, ale także niepokoją zwierzęta, które stają się przez to pobudzone. W ten sposób wzrasta ryzyko występowania przypadków agresji w stadzie, a wyniki tuczu mogą ulec pogorszeniu. Muchy mogą być również wektorem niektórych chorób.