W systemie żywienia na mokro z fermentacją, karmienie świń jest poprzedzone najpierw mieszaniem suchych składników w mieszalniku, następnie fermentacją trwającą nawet godzinę. Od momentu dołączenia do składników suchych wody lub komponentów płynnych zaczyna się proces namnażania bakterii mlekowych i jednocześnie zakwaszanie paszy.

 - Z jednej strony pozwala to na nadtrawienie już niektórych składników paszy, co później zwiększa ich przyswajalność w organizmie zwierzęcia. W końcowym efekcie wpływa to na lepsze wykorzystanie paszy w całym tuczu. Kolejną zaletą jest fakt, że kwas mlekowy, który zakwasza paszę skutecznie ogranicza namnażanie się drożdży i bakterii gnilnych co konserwuje paszę, a pośrednio wpływa korzystnie na zdrowotność zwierząt – mówi Grzegorz Kędzierski.

Dlatego tak ważne jest, aby raz zaszczepiona w instalacji dobroczynna kultura bakterii była w niej obecna przez cały czas. Namnażanie bakterii może przyśpieszyć dodatek jogurtu naturalnego na początku rozruchu paszociągu. Populacja bakterii mlekowych powinna osiągnąć poziom nasycenia w ciągu 6 – 7 tygodni, od tej pory ich ilość pozostanie stała. – Poziom optymalnej ilości bakterii  w paszy jest widoczny po jogurtowej konsystencji paszy i świeżym, lekko kwaśnym zapachu – tłumaczy pan Grzegorz.