Koszty paszy mogą stanowić nawet 2/3 wszystkich nakładów poniesionych na produkcję żywca wieprzowego. Nie dziwi więc fakt, że w chwili gdy ceny skupu tuczników kształtują się na katastrofalnym wręcz poziomie, hodowcy często poszukują oszczędności właśnie w sferze żywienia zwierząt. Pokusa zaoszczędzenia na droższych komponentach i zastąpienia ich mniej wartościowymi jest niekiedy silna, niestety nieprzemyślane oszczędności na surowcach czy dodatkach paszowych często mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Co z tego, że wydamy mniej pieniędzy na paszę, skoro jej niższa wartość pogorszy wyniki tuczu? Straty poniesione w związku z wydłużeniem cyklu produkcyjnego - a co za tym idzie wyższym zużyciem paszy - z pewnością przekroczą zaoszczędzoną kwotę. Nie znaczy to jednak, by rezygnować z poszukiwania tańszych - choć równie wartościowych - rozwiązań w żywieniu zwierząt. Jednym ze sposobów pozwalającym na znaczną obniżkę kosztów żywienia zwierząt jest system płynnego żywienia trzody.

W niektórych krajach (Dania, Finlandia, Islandia), żywienie świń „na mokro”, jest dominującym systemem żywienia trzody chlewnej. Również w naszym kraju stale wzrasta zainteresowanie hodowców systemem płynnego żywienia świń, a powód tego jest prosty: niższe koszty paszy, a co za tym idzie, większy zysk z produkcji żywca.

CZYM ŻYWIĆ?

System żywienia „na mokro” stwarza możliwości wykorzystania komponentów o niskiej zawartości suchej masy. Ich zastosowanie w tradycyjnym żywieniu świń jest ze względów technologicznych ograniczone. Płynne żywienie daje duże „pole do popisu” różnego

rodzaju produktom ubocznym przemysłu rolno-spożywczego. Odpady pochodzące z produkcji spożywczej posiadają często wysokie walory odżywcze. Równie ważny jest fakt, że koszt ich zakupu jest na ogół symboliczny, lub zakłady oddają je za darmo. Częstokroć na cenę omawianych pasz składa się w głównej mierze koszt transportu. Pasze uboczne najczęściej wykorzystywane w płynnym żywieniu to serwatka, wywar gorzelniany, młóto browarniane, pulpa ziemniaczana czy odpady z produkcji piekarniczej.

Serwatka jest ubocznym produktem produkcji mleczarskiej. W zależności od technologii produkcji może charakteryzować się zróżnicowanym składem chemicznym. Serwatki uzyskiwane w wyniku produkcji serów podpuszczkowych zawierają więcej laktozy, a mniej białka i związków mineralnych. Z kolei serwatki uzyskane na drodze fermentacji kwasowej (produkcja serów twarogowych) posiadają mało laktozy, za to więcej białka i kwasu mlekowego. Niezależnie od technologii produkcji, serwatka charakteryzuje się bardzo niską (5-7 proc.) zawartością suchej masy.