Okres ciąży niskiej, to czas kiedy lochy stopniowo odbudowują rezerwy składników pokarmowych naruszone w czasie laktacji. Potrzeby pokarmowe macior są na tym etapie niższe niż w pozostałych fazach ciąży. W zależności od ilości dotychczasowych wyproszeń, lochy poniżej 90 dnia ciąży powinny pobierać od 2,7 do 3 kg paszy o koncentracji energii około 12 MJ/kg. Nadmiar energii dostarczonej do organizmu niesie ze sobą bardzo negatywne konsekwencje. W pierwszych tygodniach po zapłodnieniu, zbyt obfite żywienie zwiększa metabolizm progesteronu co odbija się na wyższej śmiertelności zarodków a to w bezpośredni sposób obniża wielkości miotów.

Długotrwałe przekarmienie macior prośnych odbija się natomiast na pogorszeniu żerności w okresie laktacji. Ma to negatywny wpływ na ilość produkowanego mleka i wyniki odchowu prosiąt. Co gorsza, jeżeli takie zjawisko wystąpi u lochy raz, najprawdopodobniej powtórzy się również w kolejnych ciążach.

Niestety, aby uniknąć omówionych problemów nie wystarczy stosować paszę o ograniczonej zawartości energii i żywić maciory w sposób restrykcyjny. W okresie ciąży niskiej lochy cechują się bowiem wysoką żernością, i ograniczona wielkość dawki pokarmowej nie da zwierzętom uczucia sytości. Sprawia to że maciory mogą być niespokojne czy wręcz agresywne. Dlatego w żywieniu loch nisko prośnych tak ważną rolę pełni zapewnienie wysokiego poziomu włókna w paszy. Niektóre jego frakcje w kontakcie z wodą kilkukrotnie zwiększają swoją objętość, w konsekwencji dając zwierzętom uczucie sytości.

Jako źródło włókna w żywieniu loch w fazie niskiej ciąży należy zastosować surowce bogate w ten składnik. Na tym etapie dobrze sprawdza się dodatek ziarna oplewionych form owsa, które oprócz dużej ilości włókna zawiera również wyższe niż inne zboża ilości aminokwasów egzogennych. Niedawno pisaliśmy również o tym że jako źródła włókna w żywieniu loch nisko prośnych użyć można kiszonki z całych roślin kukurydzy, lub CCM. Dobrym rozwiązaniem jest również zastosowanie przemysłowych koncentratów włókna pokarmowego. Co ważne, dodatki takie są całkowicie wolne od mikotoksyn, czego nie może zagwarantować chociażby kiszonka z kukurydzy.

Zastanówmy się natomiast nad tradycyjnie stosowanymi w żywieniu macior otrębami – najczęściej są one silnie porażone toksycznymi metabolitami grzybów pleśniowych, co może odbić się negatywnie na wynikach rozrodu.