Eksperci tłumaczą, że to efekt nadprodukcji między innymi w Danii, Holandii, czy Francji które sprzedają nadwyżki za granice. Eksperci prognozują jednak kolejną zmianę na tym rynku. Dzięki prywatnemu przechowalnictwu część mięsa zostanie zdjęta z rynku. Z produkcji zrezygnuje też sporo rolników, bo wysokie koszty sprawiają, że jest ona mało opłacalna.

Źródło: Agrobiznes