W krajowym bilansie pasz białkowych tylko niespełna 10 proc. stanowią nasiona uprawianych w kraju roślin bobowatych grubonasiennych – czyli wedle starej nomenklatury motylkowatych grubonasiennych lub po prostu strączkowych. Taki stan rzeczy ocenić należy jednoznacznie negatywnie. Nasiona tej grupy roślin stanowią bowiem wartościową paszę dla wielu grup zwierząt. Spośród uprawianych w Polsce gatunków roślin strączkowych szczególnie wysokim potencjałem odznacza się groch. Duże możliwości jego zastosowania biorą się nie tyle z wysokiej zawartości białka, co z niskiej koncentracji związków antyżywieniowych, które ograniczają wykorzystanie między innymi bobiku czy łubinów. Obecnie uprawia się najczęściej biało kwitnące odmiany grochu. W odróżnieniu od form kolorowych cechują się one nieco wyższymi wymaganiami glebowymi, ich mocną stroną jest jednak śladowa zawartość tanin czy inhibitorów proteaz. Wysoka koncentracja tych związków w odmianach o kolorowych kwiatach, sprawia że ich wykorzystanie w żywieniu świń jest niewielkie.

Wśród uprawianych w kraju roślin strączkowych groch wyróżnia się najniższą zawartością białka ogólnego. Przeciętnie nasiona grochu zawierają 22 – 23 proc. tego składnika. Podobnie jak inne strączkowe, jest dość zasobny w lizynę, zawiera natomiast niewiele aminokwasów siarkowych. Dlatego też groch w mieszankach dla trzody dobrze bilansuje się z śrutą rzepakową, która bogata jest w metioninę. Charakterystyczną cechą nasion grochu jest wysoka zawartość skrobi, co sprawia że pasza ta charakteryzuje się dość wysoką wartością energetyczną. Sięga ona 13,7 MJ/kg.

Specyfika składu chemicznego nasion grochu sprawia, że nadaje się on do stosowania w żywieniu niemal wszystkich grup trzody (z wyjątkiem prosiąt ssących). Oczywiście w zależności od wieku zwierząt, zmienna powinna być zawartość tego składnika w paszy. W myśl najnowszych norm żywienia świń udział grochu może wynosić 5 proc. w paszach dla warchlaków, 10 proc. w paszach dla loch i młodszych tuczników, a 15 proc. w składzie mieszanek przeznaczonych na końcowy etap tuczu. Starsze zalecenia przewidują jednak nawet 30 proc udział grochu w paszach dla tuczników i 20 proc w mieszankach dla warchlaków. Wykazano, że żywienie loch niskoprośnych paszą skomponowaną wyłącznie ze zbóż, grochu  i premiksu, daje takie same efekty jak żywienie tej grupy mieszanką opartą na białku sojowym.

Wydaje się, że potencjał żywieniowy grochu jest najwyższy spośród wszystkich roślin strączkowych uprawianych w kraju. Wprawdzie nie zastąpi on całkowicie poekstrakcyjnej śruty sojowej, może jednak istotnie ograniczyć zapotrzebowanie na ten komponent, co zaowocuje niższym kosztem paszy. Pamiętajmy także że groch – tak jak i inne strączkowe – stanowi cenny składnik płodozmianu, wzbogacając glebę w azot i próchnicę oraz ograniczając ryzyko wystąpienia chorób grzybowych. Jeżeli więc produkujemy pasze we własnym gospodarstwie z pewnością należy rozważyć możliwość wykorzystania grochu w paszach dla świń.