Obie placówki starają się o grant na ten cel z Narodowego Centrum Nauki - powiedział dr Tomasz Podgórski z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży (Podlaskie).

Podlaskie to jak dotychczas jedne województwo, gdzie wykryto w Polsce przypadki wystąpienia wirusa afrykańskiego pomoru świń u dzików (31 przypadków) oraz u trzody chlewnej (trzy ogniska). Minister rolnictwa zapowiada wystąpienie z wnioskiem o całkowite wybicie dzików w Podlaskiem. Rolnicy narzekają, że dziki niszczą coraz więcej upraw, w protestach domagali się realnych odszkodowań od kół łowieckich za te szkody, chcieli też skuteczniejszych odstrzałów dzików. Również wielokrotnie wyrażali obawy, że dziki roznoszące ASF to zagrożenie dla gospodarstw, zwłaszcza producentów trzody chlewnej.

Tomasz Podgórski tłumaczy, że dotychczas w ogóle niewiele wiadomo o tym, jak się rozprzestrzenia wirus ASF w populacji dzików, stąd pomysł na badania.

Pierwsze przypadki tej choroby u dzików wykryto w Podlaskiem w lutym 2014 r. Od tego czasu jest obserwowane dosyć powolne rozprzestrzenianie się w środowisku tej choroby, gdyż ona nie przekroczyła odległości 20 km od granicy z Białorusią w ciągu roku. To jest dosyć niewiele. Są różne hipotezy, które mogą to wyjaśniać, m.in. taka, że rozprzestrzenianie tej choroby ogranicza się do osobników z grup rodzinnych, czyli blisko spokrewnionych, które bardzo dużo czasu spędzają ze sobą. Natomiast mniej się kontaktują z osobnikami z innych grup, z którymi nie są spokrewnione- powiedział Podgórski. Naukowcy chcą to zbadać. Przeanalizują też, jak szybko ASF może się rozprzestrzeniać w środowisku.

Do badań genetycznych będą służyły próbki pobierane od roku od wszystkich padłych lub odstrzelonych w Podlaskiem dzików, którymi dysponuje Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach. Tam pod kątem ASF obowiązkowo badany jest każdy padły lub odstrzelony dzik. Materiału do badań raczej nie zabraknie, gdyż badane w Puławach mają być wszystkie dziki do dwóch lat po wykryciu ostatniego przypadku ASF u dzików.

Chcemy zobaczyć, czy nowe przypadki zarażonych dzików pochodzą z naszej populacji, czy ten wirus krąży w środowisku, czy są to dziki, które migrują z daleka, najprawdopodobniej z Białorusi - podkreśla Podgórski.