Lasse Buhl Nielsen prowadzi w miejscowości Tøstrupvej (zachodnia Dania) fermę loch. Pogłowie macior w jego gospodarstwie wynosi około 1400 szt, a roczna sprzedaż warchlaków sięga 41 tys. zwierząt. Głównym rynkiem zbytu warchlaków są Niemcy.

W żywieniu wielu grup zwierząt, ważną rolę pełni w tym gospodarstwie ziarno żyta hybrydowego: żyto podajemy prosiętom od masy około 10 kg. Początkowo jego udział jest minimalny (5 proc) i ma za zadanie przyzwyczajenie układu pokarmowego zwierząt do trawienia żyta. W żywieniu starszych prosiąt i warchlaków stosujemy już 15 procentowy udział tego składnika. Takie dawki żyta nie powodują znaczącego spadku tempa przyrostów prosiąt, ani nie są przyczyną pogorszenia ich kondycji. Pozwalają za to na redukcję kosztów paszy. –tłumaczy Lasse Buhl Nielsen

Na fermie żyto jest również jednym z głównych składników pasz dla loch jak i tuczników. Jak mówi nasz rozmówca, głównym czynnikiem wpływającym na wysokie wykorzystanie żyta w żywieniu trzody są warunki glebowe panujące w gospodarstwie: większa część gleb które uprawiamy to gleby lekkie, piaszczyste. W takich warunkach żyto hybrydowe jest w stanie plonować znacznie lepiej niż pszenica czy jęczmień. Niższe są również koszty nawożenia i ochrony roślin, dzięki czemu możemy wyprodukować duże ilości taniej paszy.