Według Michała Koleśnikowa, analityka Rynków Rolnych BGŻ, prawdopodobnie polski sektor wieprzowiny przechodzi przez gwałtowną fazę dostosowań. Łatwiej jest prowadzić produkcję importowanych tańszych prosiąt, niż prowadzić stado w cyklu zamkniętym. Duże jest również prawdopodobieństwo, że przez najbliższe kilka lat produkcja wieprzowiny nie powróci do poziomu notowanego przed pierwszym załamaniem w latach 2007-2009 r. Aby produkcja mogła się odbudować, sektor musi przejść znaczną modernizację i zmianę struktury produkcji w celu zapewnienia maksymalizacji efektywności. W przeciwnym razie nie będzie w stanie sprostać zagranicznej konkurencji.